Obserwatorzy

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą denko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą denko. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 maja 2015

Nie dość, że duże, to jeszcze stare - dno!

Witam.
Zanim pójdę do przodu muszę nadrobić zaległości. Męczyło mnie zalegające od dłuuugiego czasu denko, więc dziś Wam je pokażę. Od razu przepraszam za jakość zdjęć, ale cóż poradzić.. (pewnie ziemniakiem zrobiłabym lepsze ;p ).





1. Dove, intensive repair, szampon - dobrze domywa i oczyszcza. Ładnie pachnie. Całkiem ok.
2. Dove, intensive repair, maska do włosów - stosowałam ją jak odżywkę, ułatwiała rozczesywanie i włosy po niej dobrze wyglądały.
3. Ziaja, Ulga, płyn micelarny - bardzo fajny płyn, nie szczypał w oczy, przyzwoicie zmywał makijaż, nie podrażniał.
4. Barwa Ziołowa, szampon tatarako-chmielowy - bardzo dobrze domywał oleje i oczyszczał włosy, trochę jednak je plątał.



5. Eveline, Bioenergetyzujący balsam do ciała 'Orchidea' - zapach ok, działanie również niezłe. [recenzja]
6. Alterra, olejek do ciała limetka i oliwa - bardzo dobrze nawilżał i nadawał się do kąpieli, jak i do olejowania włosów, czy smarowania ciała. Zapach na początku bardzo mi się podobał, chociaż po jakimś czasie zaczął mnie męczyć.
7. Batiste, suchy szampon 'blush' - polubiłam się z nim i zapach również okazał się niezły.
8. Original Source, żel pod prysznic malina i kakao - jeśli lubicie pachnieć jak malinowa galaretka, to ten żel jest dla Was ;) [recenzja]



9. Ziaja, mydło pod prysznic Blubel - fajne mydło w formie żelu pod prysznic o poziomkowym zapachu.
10. Bielenda Pomarańczowa Skórka, termoaktywny koncentrat antycellulitowy - stosowany po peelingu mocno rozgrzewał i zaczerwieniał skórę (tak miało być). Po jednym opakowaniu zauważyłam lekkie ujędrnienie i napięcie skóry. [recenzja]
11. Ziaja, kuracja antybakteryjna, żel do mycia twarzy - jeden z moich ulubionych, przyspieszał gojenie się niedoskonałości i pomagał ograniczać powstawanie nowych. [recenzja]
12. Nivea repair, odżywka do włosów - kolejny mój ulubieniec. Jak na drogeryjną odżywkę, ta okazała się bardzo dobra. Świetne nawilżenie, ułatwienie rozczesywania włosów i brak obciążenia.



13. Barwa Ziołowa, szampon pokrzywowy - bardzo dobrze oczyszczał włosy.
14. Ziaja intima, płyn do higieny intymnej - przyzwoity płyn o ładnym konwaliowym zapachu.
15. Nivea invisible, antyperspirant - bałam się, że okaże się bublem, ale spełniał swoje zadanie. Nie radził sobie jednak przy większym wysiłku, czy stresie, jednak przynajmniej o ile nie ograniczał pocenia to chociaż ograniczał jego zapach.
16. Odżywka do włosów, Garnier Fructis Goodbye Damage - tajemnicza odżywka z akcji na wizażu okazała się Garnierem. Zapach bardzo mi się spodobał i działanie również okazało się dobre.


17. Siarkowa Moc, krem antybakteryjny matujący - bardzo fajnie matowił, jednak po dłuższym stosowaniu trochę przesuszał skórę. Trzeba go stosować na zmianę z czymś bardziej nawilżającym.
18. Miraculum, ideal satin - bardzo fajny, tani podkład. [recenzja]
19. Verona, Ryana, szampon koloryzujący - szczerze mówiąc nie wiem co napisać. Tani szampon, dobrze pokrył włosy i dość szybko się z nich zmył.


20. Próbki ;)

Uff, to by było na tyle. W worku już tworzy się następne zbiorowisko zużytych produktów.
A Wy, dużo zużywacie? Znacie jakieś produkty z mojego denka?

Pozdrawiam

piątek, 22 sierpnia 2014

Denko czerwiec-lipiec

Witam
Przydałoby się na blogu ciut odkurzyć kąty, więc dziś denko z czerwca i lipca.







1. Suplement diety Magnolia "Dla pogody ducha i poprawy samopoczucia" - tabletki, miały powoli wprowadzać spokój i ukojenie nerwów mojej ciężkiej naturze. Stosowane systematycznie faktycznie odprężały i lekko trzymały w ryzach (nie są to jednak typowe uspakajacze!), ale po zakończeniu kuracji moja sytuacja życiowa stała się jeszcze gorsza i całą suplementację szlag trafił :P

2. Noble Health Get Slim Daytime - saszetki wspomagające odchudzanie. Wiele osób narzeka na smak, dla mnie był ok. Działanie też zauważyłam (spadło 2kg w 2tyg). Niestety jest to dość drogi preparat, obecnie noszę się z zakupem tabletek z tej serii - czekam jednak na 'lepsze czasy' ;)


3. Decubal Olejek pod prysznic i do kąpieli - dość wydajny, średnio pieniący się olejek. Jak dla mnie sprawdzał się dobrze i po jego użyciu mogłam odpuścić sobie balsamowanie ciała.

4. Decubal - łagodzący i kojący żel przeznaczony do skóry podrażnionej - ratował mnie po poparzeniach słonecznych i podrażnieniach po goleniu. Polecam.


5. i 6. Original Source, żele pod prysznic - zna chyba każda blogerka, żele raczej przeciętne, ale niektóre kuszą świetnymi zapachami. Mandarynka i bazylia uprzyjemniała prysznic, natomiast drugą przedstawioną wersję zużywałam z mniejszym entuzjazmem (zapach lasu bardziej pasuje mi do kostki wc niż żelu pod prysznic).


7. Syoss Silicone Free, odżywka do włosów - dobra odżywka na co dzień. Pielęgnowała włosy, sprawiała, że były sypkie i miękkie, jednak nie nadawała się do mocno zniszczonych.

8. Barwa naturalna, szampon lniany - dobrze oczyszcza, ale plącze włosy. Dobry do zmywania olei i do użytku jako mocniejszy szampon.


9. Blanchette B, krem antycellulitowy - największa jego zaleta to cena (około 4zł), biorąc pod uwagę stosunek ceny do jakości to krem okazał się dobry i widziałam dużo gorsze, z gorszym składem za większą cenę.

10. Bielenda, bio nawilżający krem matujący - początkowo sprawdzał się bardzo dobrze, niestety zaczął mnie zapychać.


11. Octenisept - niezawodny w pielęgnacji pępuszka u niemowląt jak i skaleczeniach, zadrapaniach itp. Obowiązkowy w domu.

12. Bi-es Miss Belle, zapach który na mnie okazał się duszny i 'babciny' jako odświeżacz do wnętrz okazał się zapachem przyjemnym i eleganckim. Każdy kto wchodził do domu pytał co tak ładnie pachnie ;)

13. Olej rycynowy - każda włosomaniaczka zna i ceni. Stosowałam głównie do masek na włosy.

Uff, to by było na tyle. Sierpniowa torba już się zbiera ;)
Ps. Znacie zużyte przeze mnie produkty?

poniedziałek, 21 lipca 2014

Denko.. majowe :D

Zanim zniknęłam zorientowałam się, że nie zamieściłam denka majowego, potem o nim zapomniałam, opakowania wyrzuciłam. Na aparacie zostały zdjęcia (nota bene kiepskiej jakości), ale dla świętego spokoju własnego sumienia podsumowuję sama przed sobą co zużyłam przez miesiąc maj.

Czerwcowo-lipcowe denka zaczynają już wysypywać się z torby (chyba pierwsze takie duże), więc niebawem i o nim będzie głośno ;)

Przepraszam za moją blogową nieobecność, dużo się u mnie dzieje i nie są to dobre rzeczy. Mam nadzieję, że uda mi się teraz wrócić no regularniejszego pisania. Jednak jeśli załapię się na pracę przy zbiorach znów przepadnę na około 2 tygodnie..
Dziękuję, że mimo wszystko jesteście ze mną, nikogo nie ubyło (a nawet przybyło). Bardzo mnie to cieszy.


A przechodząc do sedna: denko majowe duże nie jest, ale znajduje się tam kilka pozycji godnych uwagi.

1. Isana Hair, szampon wygładzający z olejkiem babassu. Bubel.. skończył jako mydło w płynie. Jeśli chcecie dowiedzieć się dlaczego mi nie spasował odsyłam do recenzji.
2. Bi-es, żel i szampon w jednym. Moje dzieci polubiły go za mocny, przyjemny zapach, długo utrzymujący się na skórze. Działań pielęgnacyjnych nie zauważyłam, ale za to dobrze domywał małe brudaski :P Kupiłabym ponownie, ale tylko w promocji (w Biedronce kosztował coś koło 4-5zł za 500ml, a normalnie np. w Tesco za 8-9zł dostaniemy 250ml..).


3. Bebeauty Creme, hipoalergiczny płyn do kąpieli. Biedronkowy tańszy odpowiednik płynów Apart. Całkiem przyjemny produkt, dobrze się pieni, dobrze myje, nie wysusza. Kupię ponownie.
4. Lirene body arabica, brązująco-ujędrniający balsam. Śmierdzący koszmar. Nie dość, że działanie znikome, to zapach ciągnął się za mną do 2 dni po użyciu powodując bóle głowy i nudności.. gorzej niż typowy samoopalacz.


5. Bielenda, krem Młodzieńczy Blask, Matujący krem ultra nawilżający - początkowo przypadł mi do gustu i namiętnie używałam. Z czasem przestał działać, może nie zapychał, ale i tak miałam po nim wysypy na twarzy. Nie kupię ponownie, ale też nie twierdzę, że jest zły.
6. Lacura, mydło. Całkiem przyjemna pozycja, jeśli ktoś lubi tradycyjne kostki może wypróbować.
7. Bebeauty płyn micelarny. Pana przedstawiać nie muszę ;) kolejna pusta butelka ląduje w koszu. Lubię, powracam do niego wciąż ;)
8. Rebelle Chic Eau Jeune - zapach polubiłam, troszkę szkoda, że się skończył, ale przede mną jeszcze tyle innych :P Jeśli chcecie poznać je dokładniej zapraszam do recenzji.


9. Original Source, mint & tea tree. Bezapelacyjnie mój ulubieniec na lato. O mały włos, a nie załapał by się do zdjęcia. Pisałam o nim tutaj. Wrócę do niego na pewno.

Coś Was zaciekawiło? 

Pozdrawiam;)





piątek, 16 maja 2014

Denko ostatnich miesięcy

Żegnam się dziś z pustymi opakowaniami, a Was witam mini recenzjami ;)






1. BeBeauty, Płyn micelarny - przedstawiać nie muszę. Kupię ponownie.
2. Wibo, Growing Lashes - jeden z moich ulubionych tuszy z niskiej półki cenowej. Świetny, więc kupię ponownie.



3. Timotei Intense Repair szampon do włosów - całkiem przyzwoity szampon, tego pewnie nie wybiorę, ale z ciekawością kupię inny wariant.
4.Timotei Intense Repair odżywka do włosów - dobrze współgrała z szamponem z tej samej serii, a do tego miała ciekawy zapach. Razem z szamponem w innym wariancie kupię ponownie.
5. care&go, Szampon przeciwłupieżowy - jeden z szamponów, które nie plączą włosów podczas mycia, świetnie oczyszcza i bosko pachnie. Kupię ponownie.


6. Isana, Gute Nacht, płyn do kąpieli - specyficzny aczkolwiek niebrzydki zapach, właściwości przeciętne. Może kupię ponownie, ale w innym zapachu.
7. Apart, Bio flavon, Żel pod prysznic - żel raczej nie wyróżniający się, ale podbił moje serce intensywnym, owocowym zapachem. Jeśli go spotkam, kupię ponownie.
8. Luksja care pro, mleczko pod prysznic - wykorzystałam je jako mydło w płynie, którego akurat zabrakło. Sprawdziło się dobrze, ale zabrakło w nim 'tego czegoś'. Nie kupię ponownie.


9. Decubal, Face Vital Cream - bardzo dobry nawilżacz. Odsyłam do recenzji. Mam jeszcze zapas kremów, ale gdyby nie to kupiłabym ponownie dla mojego mężczyzny.
10. Ziaja Soft, antyperspirant - moja ulubiona kulka, również w wariancie activ. Niezawodna - kupię ponownie.
11. Under 20, Anti Acne, żel-peeling 2w1 - spisywał się dobrze, pomyślę nad jego zakupem.
12. Johnson's baby, krem pielęgnujący - fajnie wygładzał, dobrze nawilżał i ładnie pachniał. Nie potrzebuję tego typu produktu, więc nie kupię ponownie.
13. Colgate Sensitive pro-relief - pasta do zębów - pasta jak pasta, pozostanę przy ulubionej Himalaya. Nie kupię ponownie.


14. AA, maseczka błyskawicznie oczyszczająca - nie zauważyłam w niej niczego szczególnego. Nie kupię ponownie.
15. Marion, kremowy peeling z ziarenkami winogron. Peeling sam w sobie dobry, ale za delikatny dla mnie. Nie kupię ponownie.
16.Ziaja, maska dotleniająca - nie wiem co mają w sobie maseczki z Ziaji, ale je lubię i kupię ponownie.
17. Yoskine body - antycellulitowy peeling i koncentrat do ciała - saszetka zrobiła dobre wrażenie, peeling był dobry, więc być może kupię ponownie.
18. L'biotica Biovax - maseczka do włosów - sprawiła, że moje włosy były gładkie i miękkie. Saszetka zachęciła do kupna pełnowymiarowego produktu.
19. Love me Green, body cream - niby dobry, ale niczym mnie nie zachwycił. Nie kupiłabym pełnowymiarowego produktu.


Znacie coś z moich denkowych produktów? :)
Miłego weekendu :*

poniedziałek, 7 października 2013

Denko kwartalne, ale malutkie..

Witam!
Dzisiaj będziecie mogły pooglądać moje denko z lipca, sierpnia i września. Licząc, że zużycie jest trzymiesięczne pustych opakowań jest i tak mało. Oszczędna jestem^^ muszę popracować nad pielęgnacją.

Cała okazałość:




1. Szampon Timotei, Intensywna odbudowa - co tu dużo mówić, jeden z moich ulubionych szamponów. Mam już nową butelkę, więc recenzja się ukaże :) TAK

2. Oliprox - bardzo dobry szampon do walki z łupieżem. [recenzja] TAK

3. Babydream, szampon legenda. Używają go moje córy, ale ja też czasem go podkradam, gdy potrzebuję łagodnego mycia. Nie mniej jednak wielkiego szału na mnie nie robi, ot taki łagodny zwyklak. TAK



4. BeBeauty, płyn micelarny z Biedronki. Blogowa legenda nr dwa ;) A mój numer 1 w dziedzinie demakijażu. TAK

5. Oillan, emulsja nawilżająca do kąpieli - przyznam, że nawilża dobrze, ale jest mało wydajna i długo trzeba się w niej pomoczyć, aby zadziałała. Barwi wodę na biało, pieni się. Raczej nie kupię ponownie.

6. BeBeauty, Creme płyn do kąpieli jedwab i noni. Tańszy i większy zamiennik Apartu o bardzo podobnym (niemalże identycznym) składzie. Całkiem przyjemny płyn o ile zapach nam spasuje. TAK


7. Johnson's baby, oliwka w żelu. Przeciętna odżywka, ładnie pachnie, ale szału nie robi. Chemiczny skład. NIE

8. Ziaja, soft, antyperspirant w kremie. Kocham tą wersję na równi z activ. Nie zamieniam na inny antyperspirant (chyba, że 'internety' podkuszą. [recenzja] Polecam i jestem na TAK.

9. Johnson's baby, krem pielęgnujący. Bardzo lubię używać go nawet na twarz. Super produkt, dobrze nawilża. TAK



10. Avon, puder w kamieniu. Bardzo dobry puder. Niestety data wyszła, a mi nie udało się go zużyć do końca. Na szczęście dno widać :) TAK

11. Płatki kolagenowe pod oczy Beauty Face. Godne polecenia i na prawdę skuteczne. [recenzja] TAK

12. Palette Deluxe with 7 oils. Baardzo dobra maseczka do włosów dołączona do farby. Nigdzie nie widziałam pełnowymiarowego opakowania, więc pewnie takowego nie ma, a szkoda. Robi z włosami cuda. TAK


A jak tam Wasze denka? Znacie, któreś z moich zużytych produktów? :)

Pozdrowienia





poniedziałek, 8 lipca 2013

mini Denko czerwiec 2013

Witam.

Dzisiaj zaległe denko. Nie jest ono duże, ale zużywam powoli. 'Zawsze coś' :)


1. Sensique puder do twarzy - jeden z lepszych pudrów jakie miałam, w dodatku za śmieszną cenę. Dobrze matowi, ładnie zachowuje się na buzi, odcienie nawet dla bladziochów. Mega wydajny. Polecam :)

2. Apart, kremowy płyn do kąpieli zielona herbata i konwalia. Uwielbiam, pięknie pachnie, nie podrażnia, nie przesusza. Polecam.

3. Johnsons baby, łagodny płyn do mycia ciała i włosów 3w1. Sprawdził się dobrze we wszystkich swoich możliwościach. Córek nie podrażnił, ładnie pachniał, oczyszczał i dobrze się pienił. Jednak dość kiepski skład jak na noworodkowy produkt.

4. Timotei, Odżywka do włosów 'Intensywna Odbudowa" - bardzo ją polubiłam. Włosy po niej stają się miękkie, sypkie, pachnące i lekko nawilżone. Cudem nie jest, ale warto wypróbować.

5. Eveline, Oczyszczający płyn micelarny 3w1 z kwasem hialuronowym - całkiem dobry micel, ładnie zmywa makijaż. Nie wysusza, lekko nawilża. Cera po nim była w dobrej kondycji. Jestem na tak i polecam, chociaż bałam się go po przeżyciach z jego bratem z serii do cery tłustej.

6. Nailty, zmywacz do paznokci. Są jeszcze osoby, które go nie znają? Dość dobry zmywacz, po czasie zapach zaczął mnie drażnić. Po drogeriach chodzę bardzo rzadko, więc szkoda, że go wycofali.

I całość w 'kupie'.

A jak tam Wasze denka? :) Używałyście coś z moich wyrzutków?:)

Pozdrawiam i idę obfocić nowości i zeswatchować je :D

niedziela, 2 czerwca 2013

Deno i wyrzutki maja

 Cześć.
Na dzisiejszy post załapało się nie tylko majowe denko, ale i wyrzutki, które z powodu przekroczonej daty ważności musiały wylądować w koszu.

Denko:
1a. i 1b. Płatki Carea z Biedronki. Chyba nie muszę dokładniej przedstawiać? Poświęcam im dziś szczególną uwagę ponieważ odkąd zaczęłam używać tych nowych, fioletowych mój pogląd na płatki się zmienił. Są o niebo lepsze od tych niebieskich i od płatków innych firm. Wcześniej było mi obojętne jakich używam. Teraz nie mam zamiaru ich zmieniać. Nie rozwarstwiają się, nie zostawiają kłaczków. Są cienkie przez co nie muszę tak bardzo nasączać wacika np. płynem micelarnym, aby zmyć makijaż lub zmywaczem, aby zmyć lakier. Cudo, nie płatki :)

2. Planet Spa, Tajski Kwiat Lotosu, masło do ciała od Avon. [recenzja]

3.Zmywacz Evina, ot zwykły zmywacz z acetonem.

4. Pasta do zębów Colodent, jest ok, nic nadzwyczajnego. Najważniejsze, że spełnia swoją główną funkcję.

5. Damski dezodorant antyperspiracyjny w kulce, Avon, JE. Nie wierzę, że kiedyś zużywałam jeden za drugim. Nie chroni przed poceniem, a jedynie perfumuje. Zostawia na ubraniach białe ślady. Leje się i klei.

6. Planet Spa, kremowy peeling do twarzy z białą herbatą. Bardzo delikatny i mało drapiący peeling. Średnio przypadł mi do gustu, bo lubię mocne zdzieraki, ale nie mogę mu nic więcej zarzucić. Zostawia skórę oczyszczoną, wygładzoną i jakby nakremowaną.

7. Fenistil żel na ukąszenia owadów. Na mnie szału nie zrobił, ale bąble po komarach mniej po nim swędziały i troszkę szybciej się goiły.
Kolorówka:
8. Max Factor, 2000 calorie, tusz do rzęs. Myślę, że każdy go zna. Dobry, ale ma tańsze zamienniki. [recenzja].

9. Miss Claire, kredka do oczu. Dobra, ale dość twarda kredka.

10. Avon, Jilian Dempsey Professional Kohl Eyeliner (Precyzyjny ołówek do kresek). Niegdyś bardzo ją lubiłam, jednak jest zbyt miękka i za bardzo spływa.

11. Avon, super Curlacious, tusz do rzęs. Wystarczał mi, gdy byłam mniej wymagająca, teraz nie robi na mnie wrażenia. Ciężko sobie radzi z moimi niesfornymi rzęsami.

Wyrzutki:
12. Avon solutions, tonik matujący. Tonik z alkoholem, więc wszystko już jasne.

13.Orfilame, visions, cień to oczu w tubce. Bardzo fajny, jeżeli umiejętnie się go zaaplikowało. Szkoda, że data przydatności po otwarciu to tylko 6m. Ja i tak przeholowałam..

14.Avon solutions, krem nawilżający pod oczy. Został z czasów bycia konsultantką, użyłam tylko kilka razy, a już stracił ważność. Nie będę ryzykować, że podrażnię oczy.

15. Avon, Colortrend, błyszczyk do ust. Zawieruszył się w szufladzie.

16.Za Chiny Ludowe nie pamiętam co to za firma, być może był to Gosh. Błyszczyk był świetny, o ile lubi się masę drobinek. Trzymał się baardzo długo na ustach.

17.Pomadka od Avon. Jaka dokładnie nie pamiętam.. Również była dość fajna. Opakowanie się jednak zmasakrowało i cała zawartość też.

18.No name, cień w aplikatorze. Nie wiem po co trzymałam, aż się zesechł.

19.No name, cień w aplikatorze.

20. TCW, błyszczyk do ust. Użyłam kilka razy, niby kolor ok, ale lepił się na ustach i tak walając się od torebki do torebki stracił swoją ważność.

I to by było na tyle. Znacie, któreś z tych kosmetyków? Jak Wam idzie denkowanie? Ja dzięki podsumowaniom zużywam coraz dokładniej i mniej kosmetyków zdąża się przeterminować.

Pozdrawiam

poniedziałek, 6 maja 2013

Denko marzec-kwiecień 2013

Cześć :)
Mimo, że dziś troszkę spóźnione podsumowanie zdenkowań marca i kwietnia to pustych opakowań nie jest wcale tak wiele.. Pokrzyczcie na mnie, że się nie balsamuję :P Skórę mam suchą, że aż się sypie, a ja nie mogę się zmusić do regularnego smarowania..

Co zużyłam?

1. Alterra, odżywka do włosów granat i aloes. Dobrze znana każdemu, ja ją uwielbiam. [recenzja].

2. Johnson's baby, krem pielęgnujący. Używałam go jako kremu do twarzy i jestem bardzo zadowolona z nawilżenia i gładkości jaką dawał.

3. Maybelline Gamey, Dream Satin Fluide (liquid) - całkiem dobry podkład, ale bardziej do suchych skór. [recenzja] Dla mnie po lecie był za ciemny, więc resztę zużyła mama i trochę mieszałam go z dermacolem 208.

4. BeBeauty, płyn micelarny do cery wrażliwej - Biedronkowa perełka, chyba nie muszę przedstawiać. [porównanie]

5. Yves Rocher - Evidence, próbka perfum - jak dla mnie za mocne i zbyt 'babcine'.

6. Eveline, odżywka do paznokci 8w1 - u mnie sprawdziła się dobrze, bardzo pomogła moim paznokciom.
7. BeBeauty Creme, płyn do kąpieli aloes i oliwka - nazwa głosi, że jest nawilżający, ale ja w to nie wierzę. Tak czy siak, to dobry i tani płyn nie wysuszający skóry. Wrócę do niego, ale wybiorę inny wariant zapachowy, jakoś nie przepadam za oliwką.

8. Aile, żel pod prysznic Fitness - piękny zapach, właściwości pielęgnacyjne żadne, ale myje dobrze. Bardzo tani.

I to by było na tyle :) Pozdrawiam i bądźcie czujni ;>

poniedziałek, 4 marca 2013

DENKO Luty 2013

Cześć.
Dzisiaj jeden z moich ulubionych postów, czyli denko.
Dzięki takiemu zbieractwu zużytych opakowań usystematyzowałam się w zużywaniu i zakupach.
Do rzeczy:

1. Ziaja activ - jak do tej pory mój ulubiony antyperspirant [recenzja] - zamieniłam go na wersję soft, ale nie jestem już taka zachwycona. Mega wydajny i ładnie pachnący. Kupię ponownie na pewno.

2. Aile Happines żel pod prysznic - dobrze myjący żel za śmieszną cenę. Z braku laku kupię ponownie, chociaż zdarza się, że skóra jest po nim sucha.

3. Blanchette B woda micelarna [recenzja] - całkiem przyzwoity micelek. Kupię ponownie.

4. Denivit pasta nabłyszczająca i usuwająca przebarwienia - nie używałam jej systematycznie, bo na zmianę z inną pastą, więc efekt nie jest taki jakiego się spodziewałam, nie mniej jednak to całkiem dobra pasta i na pewno do niej wrócę. Minimalne efekty zauważone, więc dam jej jeszcze jedną szansę. Kupię ponownie.

5. Avon, Planet Spa scrub oliwkowy do ciała. Niezły scrub, dobrze zdziera, skóra jest po nim gładka i miękka. Osoby bez ciągłych problemów z suchą skórą mogą sobie odpuścić po nim balsamowanie. Na minus zacinająca się klapka i zapach, który po czasie strasznie mnie drażnił. Nie kupię ponownie. Poszukam czegoś co lepiej pachnie i dobrze przy tym natłuszcza.

6. Avon, simply becouse - zapach z serii piżmowo-orientalnej. Dosyć trwały zapach, co dla mnie stało się koszmarem. Pierwszy test wypadł ok, z kolejnymi użyciami miałam wrażenie, że wącham tani odświeżacz powietrza. Bolała mnie po nim głowa. No way, więcej nie kupię mimo iż bardzo lubię Avonowe perfumy.

sobota, 2 lutego 2013

Denko styczeń 2013

 Pora na post z mojej ulubionej serii, czyli denko :) oto moje zużycia:


1. Alantan Plus krem - od zwykłego Alantanu w maści różni się zawartośćią Dexopanthenolu. Na skórze nie zostawia tłustej warstwy i wchłania się szybciej. Tak

2. Alantan maść - stosowałam do pielęgnacji tatuażu i w tym wypadku spisał się lepiej niż Plus, ponieważ lepiej natłuszczał i pozostawiał warstwę na skórze, która nie pozwalała tatuażowi wyschnąć. Tak

3. Grace Cole Rose - balsam do ciała, ładnie pachnie, możliwie nawilża, ale jak na te właściwości to za drogi. Tak/Nie

4. Johnsons Baby - krem ochronny przeciw odparzeniom. Dobry w codziennej pielęgnacji, ładnie pachnie, ochronnie spełnia swoje zadanie, jednak nie leczy. Tak/Nie
5. Eveline - oczyszczający płyn micelarny. Kiepsko oczyszcza. RECENZJA Nie
6. Linomag - Linuś - Puder, zasypka dla dzieci. Spełnia swoje zadanie. Tak

7. Ziaja, Herbika Plant, krem bionawilżający - bardzo fajny krem dla cer tłustych i mieszanych. RECENZJA Tak
8. Eva natura, Bursztyn, płyn do kąpieli energizujący - fajny płyn, ładny aczkolwiek lekko męski zapach, spełnia swoje funkcje, dobrze się pieni, nie jest drogi, długo pachnie na skórze. Tak
9. Joanna z Apteczki Babuni, szampon normalizujący, z ekstraktem z drożdży piwnych i chmielu. Dobry szampon, ładny zapach. Faktycznie normalizuje skórę głowy, włosy są po nim świeże, sypkie i puszyste. Plącze włosy, wymaga użycia odżywki, dla ułatwienia rozczesania. Tak

10. Wickies Kids, szampon i płyn do kąpieli dla dzieci. Ładnie pachnie, spełnia swoje funkcje, zawiera jednak w składzie SLS. Tak/Nie

Znacie, któryś z tych kosmetyków?

A tutaj mała zapowiedź recenzji szczoteczek dla dzieci i butelki treningowej, które otrzymałam do testów od firmy MAM. Po lewej stronie macie bannerek, który da wam rabat w sklepie internetowym ;)



 I zoom na moje maleństwo :P chcielibyście zobaczyć w całości? :)



niedziela, 2 grudnia 2012

Listopadowe miniDENKO

To co tygryski lubią najbardziej, czyli denko!
Jestem z siebie niezadowolona. To co miałam zdenkować, powoli kończy się, ale dna jeszcze nie osiągnęło.
Mam nadzieję, że do końca roku uporam się ze 'starociami'.
Życzcie szczęścia.
I znów przepraszam za jakość zdjęć.
1. Joanna Naturia, odżywka bez spłukiwania do włosów przetłuszczających się i normalnych. Ot zwykła odżywka, nic szczególnego nie robiła, pomagała w rozczesywaniu, delikatnie pielęgnowała. Cudów nie ma. Raczej nie kupię.

2. Avon, clearskin - tonik pomagający zwalczać wągry. Dostałam go dość dawno kiedy miałam problemy z trądzikiem. Na początku działał, potem wysuszał (alkohol!). Nie kupię ponownie.

3. Eveline, błysczyk do ust. Kolor był ładny, ale błyszczyk lepił się na ustach. Nie kupię ponownie, testuję nowości.

4. Essence, top coat gel-look, całkiem fajny top. Kupię ponownie.

5. Hipp, krem przeciw odparzeniom. Dobry krem, gdybym miała potrzebę kupiłabym ponownie.

6. Nivea baby, Łagodny szampon i płyn do kąpieli 2w1. Bardzo fajny produkt. Nie podrażnia, nie uczula, skóra i włosy są po nim mięciutkie. Kupię ponownie.

7. Tołpa, maseczka 4w1. [recenzja] działa świetnie. Na pewno kupię ponownie.

8. Avon beBronze, sampoopalacz. Zwykły samoopalacz, łatwo o plamy i pomarańczową skórę. Smród jak w każdym samoopalaczu. Nie kupię ponownie.

9. Bielenda Vanity, Expresowy krem do depilacji + mleczko po depilacji. Krem jak krem, działał średnio, nie wszystkie włoski się usuwały, za to mleczko pięknie pachniało i dobrze nawilżało. Dla samego mleczka może kupię ponownie.


Chciałam jeszcze powiedzieć, że zaczęłam serię zabiegów fal radiowych. Jestem dopiero po pierwszym zabiegu, ale już coś widać, przynajmniej mi się tak wydaję. Mam ochotę zrobić sobie zdjęcie przed, żeby potem móc ocenić 'po'. 

Wierzę, że stan mojego brzucha po 2 ciążach się poprawi. Trzymajcie kciuki ;)


Pozdrowienia

piątek, 28 września 2012

Wrześniowe DENKO

Jako, że zaliczam się do osób, które powoli denkują to i tak cieszę się ze swoich wyników. Teraz przybliże wam co zdenkowałam, a co wywaliłam.
Zdjęcia kiepskiej jakości, wiem, ale dalej nie mam aparatu i telefon to mój jedyny przyjaciel. Produkty tematycznie wymieszane :P
 - Gaga, chusteczki nawilżane dla dzieci - z córami zużyłyśmy około 5 opakowań, ładnie pachną, nie podrażniają, ja zmywam nimi makijaż, chociaż kilka od góry zawsze jest dość suchych, dlatego warto je trzymać do góry dnem :) Będę kupować dalej.
 - Sudomax - krem z tlenkiem cynku, dwie próbeczki, polubił się z pupą Zosieńki :P Mam zapas więc nie kupię.
- Johnsons baby, mleczko pielęgnujące, wersja mini, ładnie pachnie, ale nawilżenie jest krótkotrwałe. Nie kupię więcej.
- Alantan - puder, jak to puder, dobra zasypka. Kupię ponownie.
- Avon, skin so soft, balsam do ciała, ładny zapach, balsam całkiem przyzwoity. Nie kupię bo lubię nowości.
 - Lirene, beauty care - żel do mycia twarzy, miałam po nim ściągniętą skórę i nie lubię żeli do twarzy, dlatego nie kupię więcej. Zużyłam go jako mydło w płynie.
- Avon, planet spa, maseczka z minerałami z Morza Martwego, szału nie ma, dużej nie kupię.
- Pollena Ostrzeszów, Biały jeleń, żel do higieny intymnej z chabrem bławatkiem, miniaturka, całkiem przyzwoity, więc być może kupię dużą wersję.
 - Avon, próbka podkładu, zużyłam kilka dużych buteleczek, ale szukam mojego ulubieńca, bo ten podkład jest dla mnie za słabo kryjący.
- Aile, żel pod prysznic, ładnie pachnie, dobrze myje, ale wrażliwców może wysuszać.
 -Avon, mleczko do demakijażu - dobre mleczko, ponownie nie kupię bo wolę micele i płyny.
- Ziaja, tonik ogórkowy, bardzo dobry tonik, jak nie znajdę czegoś ciekawego to do niego wrócę.
 - Hipp, oliwka pielęgnacyjna, dobra oliwka, ale przestawiliśmy się na emolienty, więc nie kupię, chyba że zajdzie potrzeba na dobrą oliwkę.
- Timotei, odżywka do włosów - szczerze mówiąc na włosy jej nie stosowałam, jedynie goliłam nią nogi, więc o wpływie na włosy się nie wypowiem ;p przyjemny zapach.
 -Bambino, krem ochronny z tlenkiem cynku, chyba zna go każdy, całkiem całkiem więc mam już kolejne opakowanie.
- Loreto salon, guma do stylizacji włosów - dobra guma, na pewno kupię ponownie.
- Danielle Laroche, szampon do włosów z minerałami Morza Martwego, zły nie jest, ma przyjemny, intensywny zapach, ale ponownie nie kupię.
 - Avon, clearskin - tonik, denkiem nie jest, ale idzie w kosz bo go nie używam (zbyt alkoholowy) i się przeterminował.

- Ziaja, Ziajka, mamma mia - krem przeciw rozstępom, w ciąży do końca nie zużyłam, przeterminował się i czeka go kosz.
- Nivea Baby, krem przeciw odparzeniom, zawieruszył się gdzieś w torbie i przeterminował się - kosz.
- Avon, planet spa, oliwkowa maska do włosów. Jeszcze z okresu kiedy denerwowały mnie maski, dodatkowo jakoś zapach mnie nie przekonał, prawie pełna, ale już po dacie - kosz.

To by było na tyle :)

Zaglądnij:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...