Obserwatorzy

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 marca 2014

Błotem po twarzy

Witam.
Nie było mnie kilka dni, co było spowodowane pobytem w szpitalu z córką. Już jesteśmy w domu, więc mogę powoli wracać do mojego blogowania.
 Dzisiaj będzie o peelingu, który pozostanie w mojej łazience na dłużej.
 Mowa o 'Średnim peelingu błotnym do twarzy - kwas mlekowy i kwasy owocowe BingoSpa'

 Średni peeling błotny BingoSpa z kwasem mlekowym i kwasami owocowymi AHA delikatnie usuwa z twarzy martwy naskórek. Zawiera 10% naturalnego błota z Morza Martwego, 3% mielonych pestek z owoców, kwas mlekowy i pięćdziesięcioprocentowe kwasy owocowe.

W przypadku cery tłustej i mieszanej błoto z Morza Martwego oczyszcza zatkane pory skóry (poprzez absorbcję nieczystości z porów ) oraz powoduje istotne  zwężenie porów skóry.
Kwas mlekowy i kwasy AHA - kompozycja ekstraktów z marakui, cytryny, winogrona i ananasa - rozpuszczając martwy naskórek, zwiększają poziom nawilżenia skóry, zmniejszają przebarwienia, stymulują syntezę kolagenu skutkiem czego poprawia się elastyczności, gładkość oraz wygląd zewnętrznej warstwy skóry.
 Nie zawiera barwników i kompozycji zapachowych.
 Powyższy opis pochodzi ze strony sklepu producenta, gdzie możecie znaleźć więcej informacji o tym produkcie, jak również dokonać tam zakupu peelingu.

 Moja opinia:
 Zakręcany, plastikowy słoiczek mieści w sobie 100g zielono-szarego błotka o konsystencji musu, w którym mieszczą się zatopione mielone pestki z owoców, czyli drobinki ścierające. 
Na opakowaniu znajdują się czytelne wszystkie niezbędne informacje, łącznie ze składem.
 Zapach kosmetyku przypomina woń błota, wielu osobom może się to nie spodobać, ale ja nawet lubię czuć tą 'ziemię'. Mój facet jest zapalonym wędkarzem, często przebywałam z nim nad rzeką i uwierzcie mi na słowo wiem jak potrafi śmierdzieć błoto i muł :D Ten peeling w porównaniu z tym to przyjemność dla nosa. Po prostu zapach natury :P
Zauważyłam, że peeling najlepiej działa, gdy nakłada się go najpierw w formie maseczki, a potem masuje nim twarz. Dzięki pozostawieniu go na skórze dajemy pole do popisu kwasom, które rozmiękczają ją i przygotowują do mechanicznego oczyszczania.

 Siła tarcia drobinek (których jest sporo) jest faktycznie średnia, jak dla mnie w sam raz. Konsystencja peelingu (nie za lejąca, nie za gęsta) umożliwia także stopniowanie siły ścierania. Im więcej kosmetyku nałożymy na twarz, im większą ilością będziemy wykonywać masaż, tym mocniejsze będzie oczyszczanie i złuszczanie.

 Przechodząc do efektów uważam, że są bardzo dobre i w moim przypadku zauważalne.
Peeling bardzo dobrze oczyszcza skórę, pozostawiając ją gładką, miękką i odświeżoną. Mimo obecności kwasów i dość ostrych drobinek nie podrażnia twarzy, nie powoduje pieczenia, ani długotrwałego zaczerwienienia. Po jego użyciu skóra nie jest ściągnięta, ani sucha.

 Produkt przy dłuższym stosowaniu, razem z kremem z kolagenen również od BingoSpa (o którym niebawem) pokonał większość suchych skórek, zmniejszył widoczność porów! i zredukował ilość pojawiających się niedoskonałości.
Jestem z niego bardzo zadowolona. Odkąd go stosuję moja twarz stała się zdrowsza i gładsza, pojawia się na niej mniej wyprysków, a koloryt jest bardziej wyrównany.
 Za 16zł otrzymujemy bardzo dobry produkt, który na dodatek jest wydajny. 

 A Wy co o nim sądzicie? Miałyście z nim do czynienia? :)

Pozdrawiam







czwartek, 13 marca 2014

Winogronowe oczyszczanie

Lubię testować różne nowe peelingi, wciąż szukam tego idealnego, ale także nie lubię pozostawać przy tym samym za długo. Dlatego uśmiechnęłam się, gdy w moje ręce wpadł kremowy peeling z ziarenkami winogron od Marion Spa.


Jedna saszetka za cenę wahającą się od 1-2zł mieści w sobie 10ml. Jest to dla mnie jednak za dużo jak na jeden raz i spokojnie można ją przechować do kolejnego peelingu.


Zawartość opakowania jest kremowa z niewielką (niestety) ilością ścierających drobinek pestek winogron. Plus za to, że spokojnie można nałożyć go na twarz, wykonać nim masaż i nic z niej nie spływa, nie kapie.
Zapach jest delikatny, winogronowy, lekko chemiczny, ale nie zwracał swojej uwagi podczas peelingowania. Szybko ulotnił się po zmyciu kremowej masy.


Ziarenka mają średnią siłę ścierania, w kierunku słabej. Osobiście lubię mocne zdzieraki i miałam wrażenie, że produkt Marion niewystarczająco oczyści skórę.
Pomyliłam się jednak. Twarz po 'zabiegu' była dobrze oczyszczona, wygładzona, bardziej miękka i na szczęście nie przesuszona. Spodziewałam się po nim większego nawilżenia, w końcu przeznaczony jest do cery suchej i normalnej, ale źle nie jest.


Peeling nie uczulił mnie, ani nie podrażnił, jednak w miejscu, gdzie skóra pod nosem była zaczerwieniona i sucha po katarze odczuwałam lekkie pieczenie do momentu zmycia.

Ogólnie rzecz biorąc peeling jest niezły, ale szału nie robi. Ot taki przeciętniak do częstszego stosowania.

Jeśli macie na niego ochotę możecie go zdobyć w większości drogerii, oraz w sklepie internetowym naturalna.eu




Pozdrawiam







środa, 26 lutego 2014

Peelingująca maseczka z sody

Soda jak wiadomo ma wiele zastosowań, także w kosmetyce. Przyznam, że ostatnio bardzo polubiłam jej działanie.

Wiedziałyście, że świetnie oczyszcza, rozjaśnia skórę oraz pomaga w walce z trądzikiem i usuwaniem wągrów?


Przepis 1 maseczka:

-łyżkę stołową sody zmieszaj z łyżką wody lub soku z cytryny/pomarańczy
-gotową papkę nałóż na twarz i pozostaw na około 15 minut
-zmyj ciepłą wodą
-wklep krem nawilżający/łagodzący

Przepis 2 peeling:

-łyżkę stołową sody zmieszaj z małą łyżeczką wody (aby się połączyło, ale nie było za rzadkie, ani suche)
-delikatnie masuj twarz papką sodową
-zmyj ciepłą wodą
-nałóż krem nawilżający/łagodzący

ZALETY:
-świetnie oczyszczona, gładka skóra
-pory ściągnięte, co najmniej o połowę mniejsze!
-delikatnie rozjaśniona cera (przy dłuższym stosowaniu wybielona)
-podobno (nie miałam jak sprawdzić) pomaga w walce z bliznami potrądzikowymi i trądzikiem

Byłam w szoku kiedy po tym specyfiku zauważyłam oczyszczone pory, które zmniejszył się i to bardzo. Jeszcze żadna maseczka, czy peeling nie poradził sobie w takim stopniu z moimi wągrami.

WADY:
-wrażliwym skórom odradzam pocieranie i używanie w formie peelingu gdyż może podrażniać cerę i powodować jej pieczenie, (na zdjęciu efekt zbyt mocnego peelingowania)
-konieczne jest nakładanie kremu nawilżającego lub łagodzącego po tym zabiegu ponieważ soda wysusza nieco skórę


Mimo wad, polecam! Taka tania i dostępna w domowym zaciszu mieszanka radzi sobie lepiej niż nie jeden kosmetyk przeznaczony do tego celu.

Znałyście ten sposób na oczyszczoną buźkę? :)



czwartek, 25 kwietnia 2013

Dobry zdzierak do twarzy od Eveline

Cześć.

Czuję się dziś fatalnie, bolą mnie zatoki, mało oczy nie wyskoczą. Tak to jest jak się chodzi  z mokrą głową.. Piszę szybko posta, bo chcę Wam pokazać jeden z lepszych peelingów do twarzy jakie miałam okazję stosować do tej pory. Jestem nim bardzo zadowolona i na pewno do niego będę wracać.
Mowa tu o Drobnoziarnistym peelingu do twarzy 3 w 1 bioHyaluron 4D od Eveline Cosmetics.

Na początek opis producenta:

Głęboko oczyszczający peeling drobnoziarnisty polecany jest dla osób w każdym wieku, do pielęgnacji cery normalnej i mieszanej. Innowacyjna formuła bogata w zaawansowane składniki aktywne skutecznie złuszcza martwe komórki naskórka, eliminuje szorstkość, zmiękcza i odświeża. Pobudza regenerację naskórka, pozostawiając skórę elastyczną i aksamitnie gładką. Peeling idealnie przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Formuła bogata w aktywne mikrogranulki delikatnie usuwa obumarłe komórki, likwidując szorstkość i łuszczenie się naskórka.

 bioKWAS HIALURONOWY wygładza i nawilża skórę, wspomaga proces tworzenia nowych komórek, nadaje skórze miękkość, elastyczność i jedwabistą gładkość. Redukuje zmarszczki.
• WITAMINY A + E opóźniają procesy starzenia. Witamina A jest niezbędna dla zachowania dobrej kondycji skóry. Witamina E poprawia wygląd cery zwiększając jej elastyczność i sprężystość.
• WYCIĄG Z LUKRECJI jest źródłem wielu biologicznie aktywnych składników działających odżywczo, kojąco i ochronnie.
• MINERAŁY MORSKIE dostarczają skórze cennych składników, działają nawilżająco i tonizująco.
• NATURALNA BETAINA zwiększa elastyczność skóry poprzez stabilizację nawilżenia. Działa łagodząco.
Cena : około 3 zł/7ml 

Moja opinia:
Produkt posiada konsystencję przezroczystego żelu, w którym zatopionych jest bardzo dużo malutkich granulek peelingujących. 
Niech nas nie zwiedzie nazwa, drobinki chociaż małe i niepozorne są bardzo ostre! Złuszczają mocno, głęboko i dokładnie. Żadna sucha skórka im nie ulegnie. Ja bardzo lubię intensywne 'zdzieranie' dlatego bardzo polubiłam się z tym peelingiem. Bardziej wrażliwi powinni 'zmniejszyć siłę tarcia' i masować delikatniej, a efekt na pewno również będzie zadowalający.

Mimo wspomnianego wyżej mocnego złuszczania, produkt nie podrażnił mnie, ani nie uczulił. Skóra była zaczerwieniona tylko przez chwilkę, ale to normalne po chwilowym tarciu.

Na koniec najważniejsze: efekty!
Twarz po bioHyaluron 4D staje się gładka, miękka i świetnie oczyszczona. Suche skórki znikają, a nos nie straszy już tyloma czarnymi kropkami. 
Peeling nie tworzy tłustej warstwy na skórze, ani nie pozostawia efektu ściągnięcia. Bardzo cieszy mnie też fakt, że zdzierak nie wysusza skóry, a delikatnie ją tonizuje.

Podkład na tak przygotowanej skórze leży idealnie i widać, że suche skórki zostały usunięte.

Jestem pozytywnie zaskoczona tym peelingiem, polecam go i na pewno zakupię kolejną saszetkę, która nota bene starcza na kilka użyć ;)

Znacie ten peeling? A może polecacie jakiś inny, który przypadł Wam do gustu? Dajcie znać :)
Pozdrawiam



czwartek, 2 sierpnia 2012

Peeling Avon + kredka

Cześć dziewczyny. Niestety neta w domu dalej brak, ale dorwałam się do kompa gdzie indziej ;) zdjęć kilka mam z telefonu bez jakiejkolwiek obróbki, ale są ;) Upał u nas wielki, ale wolę to niż mrozy ;)
Byłam dzisiaj z małą Zosią na szczepieniu i kobita nawet się nie rozpłakała. Myślę, że za jakiś czas dodam coś odnośnie sprzętu i kosmetyków dla dzieci bo temu też poświęcam trochę czasu.  Muszę też powiedzieć, że nawiązałam współpracę ze znaną już wśród blogerek firmą Sudopharma i otrzymałam kremiki Sudomax, bardzo się z tego cieszę bo moje dziewczyny często miewają odparzenia i jak to dzieci a to się zadrapią, a to coś ugryzie i przyda nam się taki produkt :) ja też chętnie skorzystam. Więc za jakiś czas możecie się spodziewać opinii o tym kremiku. Dzisiaj mogę powiedzieć tyle, że konsystencja bardziej przyjemna w użyciu niż w innych kremach tego rodzaju, bo jest bardziej miękki i 'smarowny' ;p no i kontakt z firmą też bardzo dobry.
Chciałam także przetestować coś z akcesoriów dla dzieci, ale świeżynka jestem za bardzo ;)

Przechodzę więc do głównego tematu posta peelingu do rąk od Avon.
Śródziemnomorski peeling do rąk Planet Spa Avon z wyciągiem z oliwek jest peelingiem bardzo gęstym z wieloma drobinkami. Mieści się w miekkiej tubce zawierającej 75ml z zamknięciem z klapką;) W miarę rozsmarowywania z peelingu robi się coś na kształt gęstej zwartej oliwki z ziarenkami. Zapach oliwkowy, raczej średni, ale brzydki nie jest. Co najważniejsze efekty!
Skóra po nim jest mięciutka i gładka. Aż dziw bierze, że tak doskonale wygładza i usuwa martwy naskórek. Po zastosowaniu nie wymaga kremu bo dłonie są świetnie nawilżone. Skórki też są po nim zmiękczone.
Jestem zadowolona z tego produktu. Uważam, że jest lepszy niż np. peeling z Bielendy który jest specjalnie 'for salon kosmetyczny'.
Producent radzi używać 2 razy w tygodniu. Przyznam się szczerze, że spróbowałam go nałożyć na nos i brodę (precz zaskórniki) i jestem zadowolona z efektu. Nie podrażnił mnie, nie podrapał, wygładził, nawilżył równocześnie usuwając zalegające brudy. Jestem szczęsliwa :P
Dostałam go w prezencie, bo normalnie nigdy bym go nie kupiła. Ale po pozytywnym zaskoczeniu chyba kupię go ponownie.


aa i jeszcze jedno.
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie co to za kredka. Mama kupiła ją już jakiś czas temu, napisy się starły więc nie wiem 'czym' jest, a jest bardzo fajna. Poskreślam nią dolną powiekę, daje ładny kolor i nie rozmazuje się. Jeśli ktoś wie to proszę o info:)









i nasz wieczorny gość, który odwiedza nas często ;)
Pozdrawiam serdecznie i postaram się za niedługi mam nadzieję czas coś wam skrobnąć. Do zobaczenia:P

Zaglądnij:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...