Wiecie, że marzę o dobrym aparacie? Nie musi być to cudo na kiju, byle tylko robił dobre zdjęcia.. ostre i wyraźne.. niestety na razie nie mogę sobie pozwolić na kupno nowego, więc muszę zadowolić się starym i męczyć się dalej. Jestem zła, bo fotki nie wychodzą tak jakbym tego chciała, ostrość znika, kolory też uciekają.. ehh.
Dzisiaj pokażę Wam kilka prób uchwycenia wczorajszego makijażu jaki zmalowałam, a raczej próbowałam zmalować paletkami Meis, Avon i cieniem Essence (na rzęsach The Rocket). Niestety cierpię na deficyt cieni i nie mam czym poszaleć :(
Wiecie, że dopiero na zdjęciach widzę swoje niedociągnięcia?