Dzisiaj moja twarz wyglądała marnie i pomyślałam, że dobrze by było zafundować jej jakąś odżywczą, relaksującą maskę. Przeglądając moje niewielkie zasoby stwierdziłam, że dziś kolej na dotleniającą maskę z glinką czerwoną Ziaja.
Zadanie jakie ma spełniać według producenta:
Moja opinia:
Maseczka mieści się w 7ml saszetce, której zawartość starcza na 2 użycia lub jedno obejmujące twarz łącznie z szyją i dekoltem.
Konsystencja produktu jest przyjemnie kremowa, odpowiednio 'skonstruowana', aby nic nie spływało, ale łatwo się nakładało. Kolor przypomina jasną pomarańcz, jak w przypadku za ciemnych podkładów. Po zaschnięciu maska nie tworzy suchej skorupy, dzięki czemu 'noszeniu' jej nie tworzy uczucie ściągnięcia. Zmycie również nie stanowi problemu, chociaż najlepiej byłoby użyć do tego specjalnej gąbki lub ściereczki.
Efekty:
Nie wiem jak wygląda prawidłowo dotleniona skóra, ale cera po użyciu maseczki Ziaja jest gładka, lekko nawilżona, wyciszona, a koloryt wyrównany. Ogólnie jestem zadowolona z efektów ponieważ moja zmęczona twarz po jej użyciu wygląda na wypoczętą, zdrową i zrelaksowaną.
Jest to dobra opcja spośród drogeryjnych maseczek, warto ją wypróbować również, dlatego że nie jest droga, jej koszt to mniej niż 2zł.
Maseczka jest łatwo dostępna. Zapraszam po nią również do drogerii naturalna.eu
A Wy znacie maskę dotleniającą Ziaji? A może jakieś inne z ich oferty?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maseczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maseczki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 17 marca 2014
środa, 26 lutego 2014
Peelingująca maseczka z sody
Soda jak wiadomo ma wiele zastosowań, także w kosmetyce. Przyznam, że ostatnio bardzo polubiłam jej działanie.
Wiedziałyście, że świetnie oczyszcza, rozjaśnia skórę oraz pomaga w walce z trądzikiem i usuwaniem wągrów?
Przepis 1 maseczka:
-łyżkę stołową sody zmieszaj z łyżką wody lub soku z cytryny/pomarańczy
-gotową papkę nałóż na twarz i pozostaw na około 15 minut
-zmyj ciepłą wodą
-wklep krem nawilżający/łagodzący
Przepis 2 peeling:
-łyżkę stołową sody zmieszaj z małą łyżeczką wody (aby się połączyło, ale nie było za rzadkie, ani suche)
-delikatnie masuj twarz papką sodową
-zmyj ciepłą wodą
-nałóż krem nawilżający/łagodzący
ZALETY:
-świetnie oczyszczona, gładka skóra
-pory ściągnięte, co najmniej o połowę mniejsze!
-delikatnie rozjaśniona cera (przy dłuższym stosowaniu wybielona)
-podobno (nie miałam jak sprawdzić) pomaga w walce z bliznami potrądzikowymi i trądzikiem
Byłam w szoku kiedy po tym specyfiku zauważyłam oczyszczone pory, które zmniejszył się i to bardzo. Jeszcze żadna maseczka, czy peeling nie poradził sobie w takim stopniu z moimi wągrami.
WADY:
-wrażliwym skórom odradzam pocieranie i używanie w formie peelingu gdyż może podrażniać cerę i powodować jej pieczenie, (na zdjęciu efekt zbyt mocnego peelingowania)
-konieczne jest nakładanie kremu nawilżającego lub łagodzącego po tym zabiegu ponieważ soda wysusza nieco skórę
Mimo wad, polecam! Taka tania i dostępna w domowym zaciszu mieszanka radzi sobie lepiej niż nie jeden kosmetyk przeznaczony do tego celu.
Znałyście ten sposób na oczyszczoną buźkę? :)
Wiedziałyście, że świetnie oczyszcza, rozjaśnia skórę oraz pomaga w walce z trądzikiem i usuwaniem wągrów?
Przepis 1 maseczka:
-łyżkę stołową sody zmieszaj z łyżką wody lub soku z cytryny/pomarańczy
-gotową papkę nałóż na twarz i pozostaw na około 15 minut
-zmyj ciepłą wodą
-wklep krem nawilżający/łagodzący
Przepis 2 peeling:
-łyżkę stołową sody zmieszaj z małą łyżeczką wody (aby się połączyło, ale nie było za rzadkie, ani suche)
-delikatnie masuj twarz papką sodową
-zmyj ciepłą wodą
-nałóż krem nawilżający/łagodzący
ZALETY:
-świetnie oczyszczona, gładka skóra
-pory ściągnięte, co najmniej o połowę mniejsze!
-delikatnie rozjaśniona cera (przy dłuższym stosowaniu wybielona)
-podobno (nie miałam jak sprawdzić) pomaga w walce z bliznami potrądzikowymi i trądzikiem
Byłam w szoku kiedy po tym specyfiku zauważyłam oczyszczone pory, które zmniejszył się i to bardzo. Jeszcze żadna maseczka, czy peeling nie poradził sobie w takim stopniu z moimi wągrami.
WADY:
-wrażliwym skórom odradzam pocieranie i używanie w formie peelingu gdyż może podrażniać cerę i powodować jej pieczenie, (na zdjęciu efekt zbyt mocnego peelingowania)
-konieczne jest nakładanie kremu nawilżającego lub łagodzącego po tym zabiegu ponieważ soda wysusza nieco skórę
Mimo wad, polecam! Taka tania i dostępna w domowym zaciszu mieszanka radzi sobie lepiej niż nie jeden kosmetyk przeznaczony do tego celu.
Znałyście ten sposób na oczyszczoną buźkę? :)
niedziela, 7 kwietnia 2013
Zielona herbata z BeautyFace
Witam :)
Nigdy w weekendy nie mogę się ogarnąć żeby napisać post, w piątek pracownia, w sobotę wykłady i tak zlatuje mi większa część wolnego czasu. Dopiero w niedzielę mogę się zmobilizować.
Jakiś czas temu dostałam od Esentii witaminowo - energetyzującą maskę z zieloną herbatą i witaminami i to o niej będzie dzisiejsza recenzja (oj dawno recenzji żadnej nie było) :).
Na wstępie powiem, że miło było poleżeć w wannie z maską na twarzy i relaksować się po ciężkim dniu. Oj tego mi ostatnio trzeba.
Tutaj zobaczcie opis producenta, a ja zaraz wyjaśnię, czy BF spełniło moje oczekiwania.
Przeznaczenie: skóra każdego typu, w każdym wieku potrzebująca odświeżenia, pobudzenia, przywrócenia witalności, dostarczenia skompensowanej dawki witamin i mikroelementów a także silnego odmłodzenia, odświeżenia i poprawy kolorytu.
Działanie:
- intensywnie odżywia, odświeża i pobudza
- dostarcza skórze witamin młodości i mikroelementów
- zwalcza wolne rodniki, działa antyoksydacyjnie
- wygładza zmarszczki i zapobiega ich powstawaniu
- silnie nawilża skórę i chroni przed utratą wody
- pobudza syntezę kolagenu i elastyny
- poprawia strukturę skóry, uelastycznia, napina
- nadaje miękkości, delikatności
- skóra odzyskuje świeżość, koloryt i zdrowy młody wygląd
Produkt nakłada się w bardzo prosty sposób - wyjmując z opakowania zamoczony w płynie płat i układając na twarzy, aby dobrze przylegał.
I z takim duszkiem leżymy około 30 minut :)
Podczas gdy maska znajduje się na twarzy możemy poczuć przyjemne uczucie chłodzenia i kojenia skóry. Efekty zabiegu widzimy już od razu: cera staje się promienna i ujednolicona, a koloryt wyrównany.
Dotykając skóry możemy wyczuć jaka jest gładka, delikatna, miękka i nawilżona. Cały zabieg dostarcza też chwili relaksu oraz kopa energetycznego i witaminowego dla zmęczonej twarzy. Maska w żaden sposób nie zaszkodziła mojej twarzy, nie zapchała, ani nie uczuliła. Wad nie zauważyłam. Dla mnie bomba :)
Znacie te maski? Miałyście do czynienia z innymi kolagenowymi maskami? Ja używałam jeszcze z Clareny i również jestem zadowolona z działania :)
Nigdy w weekendy nie mogę się ogarnąć żeby napisać post, w piątek pracownia, w sobotę wykłady i tak zlatuje mi większa część wolnego czasu. Dopiero w niedzielę mogę się zmobilizować.
Jakiś czas temu dostałam od Esentii witaminowo - energetyzującą maskę z zieloną herbatą i witaminami i to o niej będzie dzisiejsza recenzja (oj dawno recenzji żadnej nie było) :).
Na wstępie powiem, że miło było poleżeć w wannie z maską na twarzy i relaksować się po ciężkim dniu. Oj tego mi ostatnio trzeba.
Tutaj zobaczcie opis producenta, a ja zaraz wyjaśnię, czy BF spełniło moje oczekiwania.
Przeznaczenie: skóra każdego typu, w każdym wieku potrzebująca odświeżenia, pobudzenia, przywrócenia witalności, dostarczenia skompensowanej dawki witamin i mikroelementów a także silnego odmłodzenia, odświeżenia i poprawy kolorytu.
Działanie:
- intensywnie odżywia, odświeża i pobudza
- dostarcza skórze witamin młodości i mikroelementów
- zwalcza wolne rodniki, działa antyoksydacyjnie
- wygładza zmarszczki i zapobiega ich powstawaniu
- silnie nawilża skórę i chroni przed utratą wody
- pobudza syntezę kolagenu i elastyny
- poprawia strukturę skóry, uelastycznia, napina
- nadaje miękkości, delikatności
- skóra odzyskuje świeżość, koloryt i zdrowy młody wygląd
Produkt nakłada się w bardzo prosty sposób - wyjmując z opakowania zamoczony w płynie płat i układając na twarzy, aby dobrze przylegał.
I z takim duszkiem leżymy około 30 minut :)
Podczas gdy maska znajduje się na twarzy możemy poczuć przyjemne uczucie chłodzenia i kojenia skóry. Efekty zabiegu widzimy już od razu: cera staje się promienna i ujednolicona, a koloryt wyrównany.
Dotykając skóry możemy wyczuć jaka jest gładka, delikatna, miękka i nawilżona. Cały zabieg dostarcza też chwili relaksu oraz kopa energetycznego i witaminowego dla zmęczonej twarzy. Maska w żaden sposób nie zaszkodziła mojej twarzy, nie zapchała, ani nie uczuliła. Wad nie zauważyłam. Dla mnie bomba :)
Znacie te maski? Miałyście do czynienia z innymi kolagenowymi maskami? Ja używałam jeszcze z Clareny i również jestem zadowolona z działania :)
czwartek, 10 stycznia 2013
Marion, 7 efektów
60 SEKUNDOWA MASECZKA Z OLEJKIEM ARGANOWYM
Co mówi producent:Nowa linia produktów stworzona do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów, szczególnie polecana do włosów suchych i zniszczonych. Wyjątkowe formuły produktów oparte zostały na bazie olejku arganowego, zwanego „marokańskim złotem”, który pomaga zapewnić włosom 7 efektów:
- przywraca piękny połysk - regeneruje włosy od wewnątrz i wygładza - ułatwia rozczesywanie i układanie - wzmacnia i nawilża - nadaje miękkość i elastyczność
Skład INCI: aqua; cetyl alcohol; cetearyl alcohol (and) ceteareth-20; cetrimonium chloride; polyquaternium -70 (and) dipropylenie glycol; isopropyl myristate; trimethylsilylamodimethicone (and) C11-15 pareth-5 (and) C11-15 pareth-9; dicapryl carbonate; prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil; argania spinosa kernel oil; cyclopenthasiloxane (and) dimethiconol amodimethicone; guar hydroxypropyltrimonium chloride; quaternium -91 (and) cetrimonium methosulfate (and) cetearyl alcohol; hydrolyzed rice protein; parfum; phenoxyethanol (and) ethylhexylglycerin; steareth-21; steareth-2; methylisothiazolinone; benzyl alkohol; benzyl saliicytate; benzyl cinnamate; CI 16255; CI 19140; citric acid; triethanolamine
Maseczka znajduje się w saszetce, która starcza na 2 użycia. Ja mam włosy dość długie (powiedzmy, że za połowę łopatek) i spokojnie mi to wystarczyło. Dodatkowo wyposażona jest ona w nakrętkę dzięki której produkt nie rozlewa się i nie wycieka.
Maska ma gęstawą konsystencję i trochę ciężko jest ją wycisnąć z tuby. Ma bursztynowy kolor i bardzo ładny, słodki zapach przypominający toffi.
Co do działania. Ja maseczkę trzymałam na włosach troszeczkę dłużej niż 1 minutę, ale myślę, że nie przekroczyłam 5 :P Po takim czasie nie można się spodziewać jakiś spektakularnych efektów, ale z zaobserwowanych jestem bardzo zadowolona.
1. Włosy faktycznie nabrały pięknego połysku.
2. Zaobserwowałam duże wygładzenie włosów, chociaż wątpię, że po tym czasie mogły zregenerować się od wewnątrz.
3. Po myciu włosy łatwo rozczesały się i przy suszeniu ułożyły lepiej niż podczas używania innych masek/odżywek.
4. Ciężko powiedzieć czy włosy zostały wzmocnione, a co do nawilżenia mogę powiedzieć, że nie jest ono jakieś 'mega', ale moim włosom to wystarczyło ;)
5. Chyba moim ulubionym efektem tej maski jest miękkość włosów jaką sprawiła, aż chce się ich dotykać i głaskać.
6. Czy chroni przed czynnikami zewnętrznymi ciężko mi stwierdzić.
7. Faktycznie włosy po masce Marion nie puszą się i 'trzymają' na swoim miejscu.
Większość obietnic producenta jest spełnionych, więc mogę polecić tą maskę. Olejek Arganowy w pierwszej połowie składu więc nie jest tak źle.
Będę do niej wracać na pewno.
czwartek, 6 grudnia 2012
Tołpa 4w1 na ratunek zapchanej skórze
Opowiem wam historię sprzed 2 dni.
Wstaję sobie rano, dotykam twarzy, już czuję, że coś jest nie tak. Wszędzie jakieś górki, nierówności.. nieświadoma myślę sobie oho, coś jest nie tak. Podchodzę do lustra, patrzę i na usta cisną mi się brzydkie wyrazy, których ze względu na wczesną porę nie przytoczę. Na twarzy masakra. Wszędzie krostki, zatkane pory, zaczerwienienia, wypryski. Coś ewidentnie mnie zapchało.
Na myśl przyszedł mi krem Olay Total Effects na noc 'intensywna pielęgnacja', którego próbkę dostałam i użyłam wieczór wcześniej. Po chwili namysłu pomyślałam też o peelingu do twarzy z Avonu Planet Spa z białą herbatą, ale czy peeling może tak zapchać twarz?
Tak czy siak byłam zezłoszczona i zmartwiona, bo na twarzy miałam spory wysyp, szczególnie na czole.
Zaczęłam myśleć intensywnie, czym wysuszyć kolegów i jak się ich pozbyć.
Na ratunek przyszła mi TOŁPA!!! Maseczka, peeling 4w1 korygująca niedoskonałości, którą już kiedyś opisywałam.[recenzja].
Bez wątpienia jest ona moim numerem 1. Wykonałam nią peeling i pozostawiłam na twarzy na około 10 minut po czym zmyłam.
Już tego samego dnia zaczerwienienia były mniejsze, krostki 'nie rozwijały się', a zaczęły się ładnie goić i przysuszać.
Na drugi dzień ich widoczność była minimalna! A ja szczęśliwa, po nałożeniu podkładu już ich nie zauważałam. Dzisiaj nie ma po nich śladu.
Padam na kolana przed Tołpą! :P i ciesze się, że miałam akurat w domu takiego wybawcę.
A jak tam dziewczyny u was Mikołajki? Wizyta Mikołaja była? :) Prezenty są? Chwalić się :P
Mnie niestety Mikołaj nie odwiedził i nie spodziewam się jego wizyty.. może w przyszłym roku.
Pozdrowienia :)
Wstaję sobie rano, dotykam twarzy, już czuję, że coś jest nie tak. Wszędzie jakieś górki, nierówności.. nieświadoma myślę sobie oho, coś jest nie tak. Podchodzę do lustra, patrzę i na usta cisną mi się brzydkie wyrazy, których ze względu na wczesną porę nie przytoczę. Na twarzy masakra. Wszędzie krostki, zatkane pory, zaczerwienienia, wypryski. Coś ewidentnie mnie zapchało.
Na myśl przyszedł mi krem Olay Total Effects na noc 'intensywna pielęgnacja', którego próbkę dostałam i użyłam wieczór wcześniej. Po chwili namysłu pomyślałam też o peelingu do twarzy z Avonu Planet Spa z białą herbatą, ale czy peeling może tak zapchać twarz?
Tak czy siak byłam zezłoszczona i zmartwiona, bo na twarzy miałam spory wysyp, szczególnie na czole.
Zaczęłam myśleć intensywnie, czym wysuszyć kolegów i jak się ich pozbyć.
Na ratunek przyszła mi TOŁPA!!! Maseczka, peeling 4w1 korygująca niedoskonałości, którą już kiedyś opisywałam.[recenzja].
Bez wątpienia jest ona moim numerem 1. Wykonałam nią peeling i pozostawiłam na twarzy na około 10 minut po czym zmyłam.
Już tego samego dnia zaczerwienienia były mniejsze, krostki 'nie rozwijały się', a zaczęły się ładnie goić i przysuszać.
Na drugi dzień ich widoczność była minimalna! A ja szczęśliwa, po nałożeniu podkładu już ich nie zauważałam. Dzisiaj nie ma po nich śladu.
Padam na kolana przed Tołpą! :P i ciesze się, że miałam akurat w domu takiego wybawcę.
A jak tam dziewczyny u was Mikołajki? Wizyta Mikołaja była? :) Prezenty są? Chwalić się :P
Mnie niestety Mikołaj nie odwiedził i nie spodziewam się jego wizyty.. może w przyszłym roku.
Pozdrowienia :)
sobota, 17 listopada 2012
Perfecta odżywcza maseczka słodkie migdały i miód

Witam :)
Po raz pierwszy planuję notkę. Kiedy to czytacie pewnie jestem już na zajęciach. Mam nadzieję, że wszystko się wyświetli i pojawi tak jak trzeba ;p
Opowiem wam o maseczce, którą dostałam od Maliny.
Dax Cosmetics, Perfecta Beauty Mask, Odżywcza maseczka na twarz szyję i dekolt `Słodkie migdały + miód`
Maseczka do szybkiej poprawy kondycji szarej cery. Polecana do codziennej pielęgnacji skóry, szczególnie suchej, delikatnej i zmęczonej, bez ograniczenia wieku. Maseczka zawiera ekstrakt z miodu dzikich kwiatów bogaty w minerały i witaminy C, B1, B2, który wygładza, poprawia mikrokrążenie i napięcie skóry oraz nadaje cerze ładny koloryt. Dodatkowo kompleks witamin A, E, F, B6 i B5 oraz zestaw 21 naturalnych aminokwasów energetyzuje i nawilża komórki skóry oraz przeciwdziała procesowi ich starzenia. Oleje z dzikiego szafranu i słodkich migdałów zmiękczają i uelastyczniają, pozostawiając skórę aksamitnie gładką.
Skład; Aqua, Isopropyl Mirystate, Gliceryl Stearate, Steareth-25, Ceteth-20, Stearyl Alcohol, Parrafinum Liquidum, Cetearyl Octanoate, Carthanus Tinctorius Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Tocopheryl Acetate, Ascorbyl Palmitate, Linoleic Acid, Propylene Glycol, Mel, Glycerin, Soya Lecithin, Panthenol, Trilaureth-4-Phosphate, Sorbitol, Citric Acid, Retinyl Palmitate, Ethyl Linoleate, Ethyl Oleate, Silk Amino Acids, Pyridoxine, Biotine, Magnesium Ascorbyl/PCA, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, Carbomer, Ethylparaben, Methylparaben, BHA, 2-Bromo-2Nitropropane-1, 3-Diol, Parfum
Moja opinia:
Zacznę od tego, że maseczka, a raczej saszetka z maseczką jest bardzo tania (około 1,70zł), jedna taka saszetka starczy mi na 2 aplikacje.
Maska ma kolor lekko beżowy. Pięknie pachnie, choć dla mnie jest to zapach specyficzny i charakterystyczny. Ma konsystencję kremową, jest dość tłusta i treściwa. Dobrze rozprowadza się po twarzy, szyi i dekolcie.
A teraz najważniejsze: efekty!
Maseczka po kilkunastu minutach wchłonęła mi się twarz. Moja skóra dosłownie ją pożarła :P Resztę, która została na twarzy wmasowałam w nią. Początkowo myślałam, że maseczka zostawi mi na twarzy tłusty film czego bardzo nie lubię, jednak ta tłustość po kolejnych minutach wchłonęła się, a ja mogłam dotykać miękką, nawilżoną i gładziutką twarz.
Dodatkowo skóra po Perfekcie jest rozpromieniona, ujednolicona i zrelaksowana.
Pod makijażem zachowuje się bardzo dobrze.
Nie zauważyłam zapchania, uczulenia, zaczerwienienia za co plus :)
Pozdrowienia :)
czwartek, 15 listopada 2012
Perełka Tołpy - 4w1
Witam. Opowiem wam o maseczce, którą dostałam od Maliny za co jestem jej baardzo wdzięczna :* bowiem sama pewnie bym na nią nie trafiła, a zapewniam, że jest skuteczna i działa na mojej twarzy cuda.
Jeśli jesteście ciekawe poczytajcie :)
Tołpa, Dermo Face Sebio, Maska - peeling - żel 4 w 1 korygująca niedoskonałości
Od producenta:

Zapewnia kompleksowe oczyszczenie skóry i łączy cztery funkcje: peelingu mechanicznego i enzymatycznego, maski ściągającej i żelu do mycia twarzy. Peeling odblokowuje pory i zapobiega powstawaniu zaskórników. Maska reguluje wydzielanie sebum, łagodzi podrażnienia i zwęża rozszerzone pory. Żel do mycia twarzy głęboko oczyszcza i działa antybakteryjnie. Jednym zdaniem: skóra odzyskuje zdrowy koloryt, jest odświeżona, wygładzona i dokładnie oczyszczona.
Sposób użycia
peeling mechaniczny – nanieś peeling na twarz i masuj wilgotnymi dłońmi przez 2 minuty. Następnie spłucz wodą. Stosuj 2 razy w tygodniu.peeling mechaniczno-enzymatyczny – po wykonaniu peelingu mechanicznego pozostaw maskę na twarzy na ok. 10 minut. Następnie spłucz wodą. Stosuj 2 razy w tygodniu.maska ściągająca – pozostaw maskę na twarzy na ok. 10 minut. Następnie spłucz wodą. Stosuj 2 razy w tygodniu.żel – użyj dermokosmetyku do umycia twarzy. Unikaj kontaktu z oczami.
Składniki: torf tołpa®, biała glinka, ekstrakt z kory cynamonowca, ekstrakt z papai, ryżowe drobinki peelingujące
0%
alergenów
sztucznych barwników
donorów formaldehydu
PEG-ów
SLS-u
silikonów
oleju parafinowego
tak
łagodne substancje myjące
naturalny kolor
roślinne składniki aktywne
fizjologiczne pH
konserwanty
opakowanie bezpieczne dla środowiska – poddawane recyklingowi
Pojemność: 2x6 ml
Przebadany w Klinice Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Akademii Medycznej.

Moja opinia:
Jestem nią zachwycona. Wykonuję nią najpierw peeling mechaniczny i pozostawiam jako maseczkę. Jeszcze nigdy po żadnej maseczce moja skóra tak dobrze nie wyglądała.
Peeling genialnie oczyszcza skórę i pory ściągając i zamykając je. Mój nos wprost pokochał ją i do tej pory jeszcze nic w takim stopniu nie zlikwidowało czarnych kolegów.
Po jej zmyciu skóra jest promienna, rozjaśniona i mega gładka, aż chce się jej dotykać.
Pryszcze i niedoskonałości dzięki niej szybciej się goją i czuję, że zapobiega powstawaniu nowym. Mało tego to twarz po niej jest ładnie zmatowiona.
Jedna saszetka wystarcza na dwa razy, więc jest też wydajna.
Konsystencja - kremowa z drobinkami peelingującymi zastyga na twarzy, więc najlepiej i najszybciej zmywa się ją gąbeczką. Zapach też należy do przyjemnych, kosmetycznych.
Jedynym jej minusem jest to, że strasznie piecze w miejscach, gdzie skóra jest cienka i delikatna. Pieczenie jednak ustępuje po kilku minutach. Zauważyłam jednak, że mimo pieczenia skóra nie jest podrażniona, ani zaczerwieniona. Chyba w ten sposób czuć, że działa :P
Pieczenie mnie nie zraża dzięki świetnym rezultatom i postanawiam na stałe włączyć ją do pielęgnacji mojej twarzy :)
Pozdrawiam
EDIT: Przy kolejnych stosowaniach, pieczenia nie czuję! Wszystko jest ok. Efekt pieczenia był pewnie spowodowany moją nieuwagą i szybką chęcią przetestowania, gdyż zapomniałam, że dzień wcześniej miałam robiony zabieg kwasami owocowymi i to 'osłabiło' moją skórę.
Tak więc polecam! :)
Jeśli jesteście ciekawe poczytajcie :)
Tołpa, Dermo Face Sebio, Maska - peeling - żel 4 w 1 korygująca niedoskonałości
Od producenta:

Zapewnia kompleksowe oczyszczenie skóry i łączy cztery funkcje: peelingu mechanicznego i enzymatycznego, maski ściągającej i żelu do mycia twarzy. Peeling odblokowuje pory i zapobiega powstawaniu zaskórników. Maska reguluje wydzielanie sebum, łagodzi podrażnienia i zwęża rozszerzone pory. Żel do mycia twarzy głęboko oczyszcza i działa antybakteryjnie. Jednym zdaniem: skóra odzyskuje zdrowy koloryt, jest odświeżona, wygładzona i dokładnie oczyszczona.
Sposób użycia
peeling mechaniczny – nanieś peeling na twarz i masuj wilgotnymi dłońmi przez 2 minuty. Następnie spłucz wodą. Stosuj 2 razy w tygodniu.peeling mechaniczno-enzymatyczny – po wykonaniu peelingu mechanicznego pozostaw maskę na twarzy na ok. 10 minut. Następnie spłucz wodą. Stosuj 2 razy w tygodniu.maska ściągająca – pozostaw maskę na twarzy na ok. 10 minut. Następnie spłucz wodą. Stosuj 2 razy w tygodniu.żel – użyj dermokosmetyku do umycia twarzy. Unikaj kontaktu z oczami.
Składniki: torf tołpa®, biała glinka, ekstrakt z kory cynamonowca, ekstrakt z papai, ryżowe drobinki peelingujące
0%
alergenów
sztucznych barwników
donorów formaldehydu
PEG-ów
SLS-u
silikonów
oleju parafinowego
tak
łagodne substancje myjące
naturalny kolor
roślinne składniki aktywne
fizjologiczne pH
konserwanty
opakowanie bezpieczne dla środowiska – poddawane recyklingowi
Pojemność: 2x6 ml
Przebadany w Klinice Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Akademii Medycznej.

Moja opinia:
Jestem nią zachwycona. Wykonuję nią najpierw peeling mechaniczny i pozostawiam jako maseczkę. Jeszcze nigdy po żadnej maseczce moja skóra tak dobrze nie wyglądała.
Peeling genialnie oczyszcza skórę i pory ściągając i zamykając je. Mój nos wprost pokochał ją i do tej pory jeszcze nic w takim stopniu nie zlikwidowało czarnych kolegów.
Po jej zmyciu skóra jest promienna, rozjaśniona i mega gładka, aż chce się jej dotykać.
Pryszcze i niedoskonałości dzięki niej szybciej się goją i czuję, że zapobiega powstawaniu nowym. Mało tego to twarz po niej jest ładnie zmatowiona.
Jedna saszetka wystarcza na dwa razy, więc jest też wydajna.
Konsystencja - kremowa z drobinkami peelingującymi zastyga na twarzy, więc najlepiej i najszybciej zmywa się ją gąbeczką. Zapach też należy do przyjemnych, kosmetycznych.
Jedynym jej minusem jest to, że strasznie piecze w miejscach, gdzie skóra jest cienka i delikatna. Pieczenie jednak ustępuje po kilku minutach. Zauważyłam jednak, że mimo pieczenia skóra nie jest podrażniona, ani zaczerwieniona. Chyba w ten sposób czuć, że działa :P
Pieczenie mnie nie zraża dzięki świetnym rezultatom i postanawiam na stałe włączyć ją do pielęgnacji mojej twarzy :)
Pozdrawiam
EDIT: Przy kolejnych stosowaniach, pieczenia nie czuję! Wszystko jest ok. Efekt pieczenia był pewnie spowodowany moją nieuwagą i szybką chęcią przetestowania, gdyż zapomniałam, że dzień wcześniej miałam robiony zabieg kwasami owocowymi i to 'osłabiło' moją skórę.
Tak więc polecam! :)
piątek, 9 listopada 2012
Niespodzianka i TAG: Liebster Blog
Cześć.
W pierwszej kolejności dziękuję Malinie za nagrodę niespodziankę ;) Dzisiaj dotarły do mnie maseczki, które świetnie przypasowały w mój gust, szczególnie 4in1 od Tołpy. Spodziewajcie się, więc recenzji w niedzielę lub poniedziałek ;) Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję :*
Kolejno dziękuję Coonfiesame, Ani i Balbince za nominowanie mnie do Liebster Award :*
Pytania od Coonfiesame:
1. Skąd pomysł na prowadzenie bloga ?
Przeglądałam czasami blogi dziewczyn i pozazdrościłam ;) Też zapragnęłam pisać moje recenzje i odczucia odnośnie kosmetyków, porady itp. Chciałam podzielić się z ludźmi tym co czuje i myślę.. i oto jestem :)
2. Twój aktualny kolor paznokci to?
W tej chwili lakieru na nich brak ;) czekają na nałożenie odżywki.
3. Wolisz droższe kosmetyki czy tańsze odpowiedniki? (wybór uzasadnij)
W wyborze kieruję się głównie recenzjami i opiniami i jeżeli przypadnie mi do gustu kosmetyk tańszy uważam za zbędne kupować droższy i przepłacać.
4. Wolisz oglądać film w telewizji/kinie czy na komputerze ?
Do kina nie chodzę bo szkoda mi pieniędzy (wiem, sknera jestem), ale bardzo lubię oglądać filmy na dużym telewizorze, który jest podpięty do kompa :P
5. Która pora roku jest Twoją ulubioną i dlaczego?
Lato - uwielbiam ciepło i słoneczko.
6. Co sądzisz o edycjach limitowanych Essence?
Szczerze mówiąc nie mam nic z limitek, ale z tego co widzę na blogach można tam znaleźć coś ciekawego, czego nie ma w stałej ofercie, ale trafiają się też niewypały.
7. Wolisz mieć naturalne rzęsy czy sztuczne?
Naturalne, ale z efektem teatralnie wydłużonych rzęs maskarą.
8. Twój ulubiony podkład to? (wybór uzasadnij )
Zawsze za mój KWC uważałam Lirene, chociaż później polubiłam się z Super Stay 24h od Maybelline, który obecnie zamieniłam na Revlon i na razie on najlepiej kryje i utrzymuję się na mojej buzi cały dzień.
9. Kawa/herbata czy sok?
Kawa rozpuszczalna z mlekiem i cukrem. ;) ewentualnie soczek lub herbata ziołowa.
10. Twoi znajomi wiedzą o prowadzeniu bloga? Jak tak to jakie są ich opinie na ten temat?
Nieliczni wiedzą, że recenzuję w internecie, ale nikt nie wie, że jest to blog.
11. Wolisz polskie kosmetyki czy zagraniczne? (wybór uzasadnij )
Nie ma to dla mnie różnicy.
Pytania od Ani:
MOJE PYTANIA (jako że jestem lakieromaniaczką, oprę się w znacznym stopniu na na tematyce paznokciowej):
1. Czy masz coś przeciwko sztucznym paznokciom?
Nie mam nic, lubię oglądać dobrze zrobione żele i akryle ;)
2. Jak często malujesz paznokcie?
Jak tylko czas mi na to pozwala, kiedyś prawie co 2 dzień, a teraz około 2 razy w tygodniu.
3. Jaki jest Twój ulubiony kolor lakieru do paznokci?
Wrzosowy.
4. Jak duża jest Twoja kolekcja lakierów do paznokci?
Hmm pewnie koło 30-40 sztuk, ale większość muszę posprawdzać.
5. Jaki kształt paznokci preferujesz?
Kwadratowe, albo migdałki.
6. Wolisz paznokcie zdobione czy jednolity kolor?
Zdobione.
7. Jaki jest Twój urodowy cel?
Zrzucić kilka kilo, zrobić porządek z twarzą i włosami.
8. Jakie jest Twoje najgorsze dokonanie (eksperyment) włosowe?
Hmm ścięcie na krótko, które pokazało, że moja twarz jest jeszcze okrąglejsza niż w rzeczywistości.
9. Czy stanowi dla Ciebie problem wyjście z domu bez makijażu?
Tak :D
10. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku?
Lato.
11. Jesteś raczej optymistką czy pesymistką?
Raczej pesymistyczną realistką.
Pytania od Balbiny:
1. Wolisz koty czy psy i dlaczego?
Koty, bo mniej przy nich zachodu.
2. Najwięcej czasu i uwagi poświęcasz pielęgnacji włosów, ciała czy twarzy?
Twarzy.
3. Najwięcej pieniędzy wydajesz na kosmetyki kolorowe czy pielęgnacyjne?
Kolorowe.
4. Czy starasz się pielęgnować ciało nie tylko z zewnątrz ale i od wewnątrz?
Kiepsko mi to wychodzi.
5. Ulubiony zapach kosmetyku?
Hmm wszystko co słodkie :)
6. Gdybyś mogła wymarzyć sobie jedną zmianę w wyglądzie za pomocą czarodziejskiej różdżki, co by to było?
Kilka kilo mniej, i ładny, jędrny brzuch i uda.
7. Czy używasz kosmetyków naturalnych, a jeśli tak, to czy Ci służą?
Nie używam, chyba że sama zrobię coś bez konserwantów.
8. Twoja ulubiona fryzura?
Rozpuszczone włosy i do tego proste.
9. Najlepsza podróż, którą odbyłaś?
Maaaało podróżuję :( ale najlepiej wspominam wypad z chłopakiem do Zakopanego.
10. Twoje hobby?
Wszystko co z kosmetyką związane.
11. Największe marzenie?
Mieć swój dom, swój salon kosmetyczny i szczęśliwą rodzinę.
Moje pytania:
1. Jaki kosmetyk to Twój must have?
2. Jaki jest Twój modowy styl?
3. Jakie kosmetyki nosisz w torebce.
4. Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażasz sobie życia?
5. Jeżeli miałabyś dostać coś w prezencie, co by to mogło być?
6. Jak dużo pieniędzy wydajesz miesięcznie na kosmetyki?
7. Jak długo malujesz/przygotowujesz się do wyjścia z domu.
8. Co Cię skłoniło do blogowania?
9. Co cenisz sobie w prowadzeniu bloga?
10. Jakie firmy kosmetyczne są Twoimi ulubionymi?
11. Jakich firm kosmetycznych nie lubisz?
Nominuję:
http://pplatyna.blogspot.com
http://girlinblond.blogspot.com
http://w-mojej-kosmetyczce.blogspot.com
http://madziakowo.blogspot.com
http://martafigluje.blogspot.com
Oraz wszystkie dziewczyny, które mają ochotę odpowiedzieć na pytania :)
W pierwszej kolejności dziękuję Malinie za nagrodę niespodziankę ;) Dzisiaj dotarły do mnie maseczki, które świetnie przypasowały w mój gust, szczególnie 4in1 od Tołpy. Spodziewajcie się, więc recenzji w niedzielę lub poniedziałek ;) Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję :*
Kolejno dziękuję Coonfiesame, Ani i Balbince za nominowanie mnie do Liebster Award :*
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana
dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia.
Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”
dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia.
Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”
Pytania od Coonfiesame:
1. Skąd pomysł na prowadzenie bloga ?
Przeglądałam czasami blogi dziewczyn i pozazdrościłam ;) Też zapragnęłam pisać moje recenzje i odczucia odnośnie kosmetyków, porady itp. Chciałam podzielić się z ludźmi tym co czuje i myślę.. i oto jestem :)
2. Twój aktualny kolor paznokci to?
W tej chwili lakieru na nich brak ;) czekają na nałożenie odżywki.
3. Wolisz droższe kosmetyki czy tańsze odpowiedniki? (wybór uzasadnij)
W wyborze kieruję się głównie recenzjami i opiniami i jeżeli przypadnie mi do gustu kosmetyk tańszy uważam za zbędne kupować droższy i przepłacać.
4. Wolisz oglądać film w telewizji/kinie czy na komputerze ?
Do kina nie chodzę bo szkoda mi pieniędzy (wiem, sknera jestem), ale bardzo lubię oglądać filmy na dużym telewizorze, który jest podpięty do kompa :P
5. Która pora roku jest Twoją ulubioną i dlaczego?
Lato - uwielbiam ciepło i słoneczko.
6. Co sądzisz o edycjach limitowanych Essence?
Szczerze mówiąc nie mam nic z limitek, ale z tego co widzę na blogach można tam znaleźć coś ciekawego, czego nie ma w stałej ofercie, ale trafiają się też niewypały.
7. Wolisz mieć naturalne rzęsy czy sztuczne?
Naturalne, ale z efektem teatralnie wydłużonych rzęs maskarą.
8. Twój ulubiony podkład to? (wybór uzasadnij )
Zawsze za mój KWC uważałam Lirene, chociaż później polubiłam się z Super Stay 24h od Maybelline, który obecnie zamieniłam na Revlon i na razie on najlepiej kryje i utrzymuję się na mojej buzi cały dzień.
9. Kawa/herbata czy sok?
Kawa rozpuszczalna z mlekiem i cukrem. ;) ewentualnie soczek lub herbata ziołowa.
10. Twoi znajomi wiedzą o prowadzeniu bloga? Jak tak to jakie są ich opinie na ten temat?
Nieliczni wiedzą, że recenzuję w internecie, ale nikt nie wie, że jest to blog.
11. Wolisz polskie kosmetyki czy zagraniczne? (wybór uzasadnij )
Nie ma to dla mnie różnicy.
Pytania od Ani:
MOJE PYTANIA (jako że jestem lakieromaniaczką, oprę się w znacznym stopniu na na tematyce paznokciowej):
1. Czy masz coś przeciwko sztucznym paznokciom?
Nie mam nic, lubię oglądać dobrze zrobione żele i akryle ;)
2. Jak często malujesz paznokcie?
Jak tylko czas mi na to pozwala, kiedyś prawie co 2 dzień, a teraz około 2 razy w tygodniu.
3. Jaki jest Twój ulubiony kolor lakieru do paznokci?
Wrzosowy.
4. Jak duża jest Twoja kolekcja lakierów do paznokci?
Hmm pewnie koło 30-40 sztuk, ale większość muszę posprawdzać.
5. Jaki kształt paznokci preferujesz?
Kwadratowe, albo migdałki.
6. Wolisz paznokcie zdobione czy jednolity kolor?
Zdobione.
7. Jaki jest Twój urodowy cel?
Zrzucić kilka kilo, zrobić porządek z twarzą i włosami.
8. Jakie jest Twoje najgorsze dokonanie (eksperyment) włosowe?
Hmm ścięcie na krótko, które pokazało, że moja twarz jest jeszcze okrąglejsza niż w rzeczywistości.
9. Czy stanowi dla Ciebie problem wyjście z domu bez makijażu?
Tak :D
10. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku?
Lato.
11. Jesteś raczej optymistką czy pesymistką?
Raczej pesymistyczną realistką.
Pytania od Balbiny:
1. Wolisz koty czy psy i dlaczego?
Koty, bo mniej przy nich zachodu.
2. Najwięcej czasu i uwagi poświęcasz pielęgnacji włosów, ciała czy twarzy?
Twarzy.
3. Najwięcej pieniędzy wydajesz na kosmetyki kolorowe czy pielęgnacyjne?
Kolorowe.
4. Czy starasz się pielęgnować ciało nie tylko z zewnątrz ale i od wewnątrz?
Kiepsko mi to wychodzi.
5. Ulubiony zapach kosmetyku?
Hmm wszystko co słodkie :)
6. Gdybyś mogła wymarzyć sobie jedną zmianę w wyglądzie za pomocą czarodziejskiej różdżki, co by to było?
Kilka kilo mniej, i ładny, jędrny brzuch i uda.
7. Czy używasz kosmetyków naturalnych, a jeśli tak, to czy Ci służą?
Nie używam, chyba że sama zrobię coś bez konserwantów.
8. Twoja ulubiona fryzura?
Rozpuszczone włosy i do tego proste.
9. Najlepsza podróż, którą odbyłaś?
Maaaało podróżuję :( ale najlepiej wspominam wypad z chłopakiem do Zakopanego.
10. Twoje hobby?
Wszystko co z kosmetyką związane.
11. Największe marzenie?
Mieć swój dom, swój salon kosmetyczny i szczęśliwą rodzinę.
Moje pytania:
1. Jaki kosmetyk to Twój must have?
2. Jaki jest Twój modowy styl?
3. Jakie kosmetyki nosisz w torebce.
4. Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażasz sobie życia?
5. Jeżeli miałabyś dostać coś w prezencie, co by to mogło być?
6. Jak dużo pieniędzy wydajesz miesięcznie na kosmetyki?
7. Jak długo malujesz/przygotowujesz się do wyjścia z domu.
8. Co Cię skłoniło do blogowania?
9. Co cenisz sobie w prowadzeniu bloga?
10. Jakie firmy kosmetyczne są Twoimi ulubionymi?
11. Jakich firm kosmetycznych nie lubisz?
Nominuję:
http://pplatyna.blogspot.com
http://girlinblond.blogspot.com
http://w-mojej-kosmetyczce.blogspot.com
http://madziakowo.blogspot.com
http://martafigluje.blogspot.com
Oraz wszystkie dziewczyny, które mają ochotę odpowiedzieć na pytania :)
wtorek, 30 października 2012
Maski Clarena i Planet Spa
![]() |
| Foto z internetu |
Październik jeszcze trwa więc przed wami maseczki :)
CLARENA Balance Mask maska normalizująca i wyciszająca
Niestety nie posiadam własnych jej zdjęć, więc musi pomagać mi wujek google ;)
Opis: Maska o konsystencji pasty do zabiegów dla cery tłustej, łojotokowej i trądzikowej.
Reguluje nadmierną pracę gruczołów łojowych, matuje, ściąga pory skórne, dezynfekuje i działa bakteriobójczo.
Polecana również na zakończenie manualnego zabiegu oczyszczania skóry, normalizuje, działa przeciwzapalne oraz całkowicie wycisza podrażnioną skórę.
SUBSTANCJE AKTYWNE: ekstrakty z mięty pieprzowej, aloesu, rumianku, bisabolol, alantoina, witamina C, prowitamina B5, glinka porcelanowa.
Pojemność i cena: 200ml - około 60zł.
Moja opinia:
Rewelacja ;) maska ma faktycznie konsystencję pasty, bardzo gęstej w dodatku. Nie ma mowy żeby coś spłynęło, zjechało z twarzy. Troszkę ciężej się ją zmywa, ale nie jest to jakimś wielkim problemem.
Jest bardzo wydajna, wystarczy nakładać cieniutką warstwę.
Co do obietnic producenta, tutaj też duży plus. Skóra po tej maseczce jest wygładzona, miękka, zmatowiona, odprężona. Pięknie pachnie miętą i relaksuje naszą skórę. Dla osób z cerą tłustą lub mieszaną przyda się (i pomoże) przy walce z trądzikiem i nadmiernym przetłuszczaniem się skóry. Co tu dużo mówic - polecam.
_____________________________________________________________________________
Avon, Planet Spa, Mediterranean Olive Oil, Hydrating Face Mask (Śródziemnomorska nawilżająca maseczka do twarzy z oliwką)
Opis: Maseczka przywraca skórze odpowiednie nawilżenie, doskonale odświeża i koi, nadaje gładkość i miękkość.Skład: Aqua, Glycerin, Butylene Glycol, Glyceryl Stearate, Triethanolamine, Zea Mays Starch, Carbomer, PEG-20 Methyl Glucose Sesquistearate, Disodium EDTA, Imidazolidinyl Urea, Hydroxyethylcellulose, Methylparaben, Parfum, Benzophenone-4, Dimethicone, Panthenol, Olea Europea Oil, Olea Europea Lear Extract, Phosphoric Acid, Alkohol Denat., Lecithin, C12-15 Alkyl Benzoate, Retinyl Palmitate, Ascorbyl Palmitate, Beta-Carotene, Helianthus Annuus Seed Oil, Tocopherol, CI 19140, CI 15510, CI 42090
Maseczka bardzo fajna. Skóra po niej jest gładka i miękka, aż chce się dotykać. Nawilżenie też jest wyczuwalne, chociaż do najmocniejszych nie należy.
Za sprawą 'luźnej' żelowatej konsystencji jest bardzo wydajna. Jak dla mnie mogła by być troszkę gęściejsza, ale z twarzy nie spływa, a nawet po 20 minutach sporo się wchłania.
Zapach delikatny oliwkowy. Jest ok ;)
___________________________________________________________________________
Zostawiam Was z maseczkami i idę zmywać olej z włosów, a później testować nowe cienie ;) Pozdrowienia
piątek, 26 października 2012
Maseczka z kurkumy + planet spa
Nadrabiam moje maseczkowe zaległości :) Robię maseczki, robię zdjęcia, a jakoś nie ma kiedy wstawić tego potem na bloga. Zmobilizowałam się i już pokazuję wam co się na mojej twarzy działo końcówką tamtego i początkiem tego tygodnia ;)
Maseczka z kurkumy jest dobrym środkiem leczniczym, działającym bakteriobójczo i przeciwzapalnie.
![]() |
| kurkuma z mlekiem |
Także użyte do jej przygotowania mleko posiada wapń i składniki przyjazne naszej skórze. Nie zapominajmy też o miodzie, który nawilża i odżywia :) (Można stosować również punktowo na wypryski, ale wtedy wystarczy zmieszać odrobinę kurkumy z woda i nałożyć na pryszcza pozostawiając na noc).Składniki:
1/4 łyżeczki kurkumy
1 lub 2 łyżeczki mąki pszennej lub ziemniaczanej
1 łyżeczka mleka
1 łyżeczka miodu
Wykonanie:
Mieszamy wszystkie składniki do jednolitej masy, jeśli zrobimy gęściejsze maska przy dodanej skrobi zastygnie na twarzy, a jeżeli zrobimy rzadsze np. z mąką pszenną będziemy mogły wetrzeć ją troszkę w twarz.
![]() |
| gotowa papka ze skrobią |
Zmywamy z twarzy po 10 minutach.
Efekty:
Gładka, promienna, lekko nawilżona skóra, mocno zmatowiona. Na pewno będę ją powtarzać, gdyż dobrze działa przy walce z trądzikiem i niedoskonałościami.
Dodatkowo podczas zmywania nasza skóra peelinguje się, więc dodatkowy plus za oczyszczenie :)
Drugą maseczką, którą wykonywałam była Avon, Planet Spa, Greek Seas, Peel - Off Mask with Algae Extracts (Odświeżająca maseczka do twarzy `Greckie morza`) :)Odświeża , oczyszcza, przywraca skórze równowagę, zmniejsza widoczność porów.
Tutaj nie jest już tak kolorowo jak u poprzedniczki. Szkoda mi wyrzucać, więc wykańczam, ale jakoś szczególnych rezultatów nie ma.
Już wyjaśniam o co mi chodzi. Jak na mój gust za dużo w niej alkoholu, który przy pierwszym kontakcie ze skórą drażni nos. Potem już czuć 'greckie morza', ale muszą się one przebić przez spirytus.
Muszę przyznać, że czuję odświeżenie (pewnie dzięki temu alkoholowi), oczyszczenie (ale nic szczególnego). Skóra po niej jest lekko ściągnięta, ale nie wysuszona. Lekko zmniejsza widoczność porów.
Myślę, że od czasu do czasu można sobie na nią pozwolić, chociaż wolałabym coś lepiej działającego.
Duży plus za peel - off bo nie lubię męczyć się ze zmywaniem.
Jestem ciekawa jak u was spisują się te maseczki :) a może ich nie znacie?
Pozdrowienia
piątek, 5 października 2012
Październik miesiącem maseczek
Cześć dziewczyny :)
Przyłączam się do akcji/tagu "Październik miesiącem maseczek". Już za chwilkę relacja z mojej pierwszej tagowej maseczki.
Na początek zasady i cel tagu.
Czas trwania: PAŹDZIERNIK
Celem tagu jest:
- zachęcenie do chwili relaksu, aby zrobić coś tylko dla siebie,
- zadbanie o swoją twarz bez względu na wszystkie obowiązki,
- poprawienie swojego wyglądu,
- wyrobienie sobie nawyku nakładania maseczki raz w tygodniu,
- radość i duma ze swojego wyglądu.
Zasady tagu:
- umieść baner z linkiem do inicjatora tagu MALINY
- umieścić zasady tagu w poście na swoim blogu,
- dopisz się do listy obserwatorów MALINY
- napisz, kto Cię otagował,
- zamieść raz w tygodniu recenzję co najmniej jednej testowanej maseczki,
- otaguj minimum 5 osób.
Tag już troszkę krąży więc taguje wszystkie dziewczyny, które tu zglądają i chcą wziąć udział :)
A oto przed państwem potwór z loch ness, czyli ja w lnianej maseczce :)
Do jej przygotowania potrzeba około 4-5 łyżek ziarenek siemienia lnianego i zalania ich gorącą wodą, aby puściły śluz, czyli naszego popularnego glutka ;)
Jeszcze ciepłą maseczkę nakładamy na twarz i odczekujemy 20 minut.
Porada: żeby łatwiej było ją zmyć z twarzy można wziąć kawałek gazy, wyciąć w niej otwory na oczy, nos, usta i ziarenka nakładać na gazę, wtedy śluz przez nią przeniknie i później będzie można ściągnąć wszystko w całości.
Następnie śluz zmywamy ciepłą wodą, żeby nie zasechł na twarzy.
Byłam dość sceptycznie nastawiona do tej maseczki przyznam to od razu, zrobiłam ją dlatego, że wcześniej z tych ziarenek, a raczej z glutka, który z nich 'wyszedł' zrobiłam sobie szampon i szkoda mi było je wyrzucać nie próbując maski.
No i co? i jestem zadowolona :) moja skóra stała się gładka, nawilżona, 'uspokojona' i bardziej promienna :)
Polecam i pozdrawiam :)
Przyłączam się do akcji/tagu "Październik miesiącem maseczek". Już za chwilkę relacja z mojej pierwszej tagowej maseczki.
Na początek zasady i cel tagu.
Czas trwania: PAŹDZIERNIK
Celem tagu jest:
- zachęcenie do chwili relaksu, aby zrobić coś tylko dla siebie,
- zadbanie o swoją twarz bez względu na wszystkie obowiązki,
- poprawienie swojego wyglądu,
- wyrobienie sobie nawyku nakładania maseczki raz w tygodniu,
- radość i duma ze swojego wyglądu.
Zasady tagu:
- umieść baner z linkiem do inicjatora tagu MALINY
- umieścić zasady tagu w poście na swoim blogu,
- dopisz się do listy obserwatorów MALINY
- napisz, kto Cię otagował,
- zamieść raz w tygodniu recenzję co najmniej jednej testowanej maseczki,
- otaguj minimum 5 osób.
Tag już troszkę krąży więc taguje wszystkie dziewczyny, które tu zglądają i chcą wziąć udział :)
A oto przed państwem potwór z loch ness, czyli ja w lnianej maseczce :)
![]() |
| Proszę się nie bać, to tylko ja :) |
Do jej przygotowania potrzeba około 4-5 łyżek ziarenek siemienia lnianego i zalania ich gorącą wodą, aby puściły śluz, czyli naszego popularnego glutka ;)
Jeszcze ciepłą maseczkę nakładamy na twarz i odczekujemy 20 minut.
Porada: żeby łatwiej było ją zmyć z twarzy można wziąć kawałek gazy, wyciąć w niej otwory na oczy, nos, usta i ziarenka nakładać na gazę, wtedy śluz przez nią przeniknie i później będzie można ściągnąć wszystko w całości.Następnie śluz zmywamy ciepłą wodą, żeby nie zasechł na twarzy.
Byłam dość sceptycznie nastawiona do tej maseczki przyznam to od razu, zrobiłam ją dlatego, że wcześniej z tych ziarenek, a raczej z glutka, który z nich 'wyszedł' zrobiłam sobie szampon i szkoda mi było je wyrzucać nie próbując maski.
No i co? i jestem zadowolona :) moja skóra stała się gładka, nawilżona, 'uspokojona' i bardziej promienna :)
Polecam i pozdrawiam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















