
Dzisiaj post z cyklu Moje Farbowania (inne możecie zobaczyć po kliknięciu w rubryce po lewej stronie).
Postanowiłam ujednolicić kolor włosów. Bardzo lubiłam swoje pasemka, lecz odrost był już wielki i nie chciało mi się bawić w rozjaśnianie pasemek w górę.
Całość zafarbowałam Joanną color Naturia 242 palona kawa.
Niestety farba na moich włosach była rozprowadzona nierównomiernie i niektóre pasemka słabo się 'złapały'. Efekt widoczny na zdjęciach, w zależności od światła różnie intensywny. Niektóre pasma są jaśniejsze, ale nawet źle to nie wygląda ;)
Co do farny nie mam zastrzeżeń, kolor ciekawy, taki jakiego oczekiwałam.
Co myślicie o tym kolorze?
ładny, ale nie znoszę farb tej firmy :) szybko mi schodzą
OdpowiedzUsuńNie znam tych farb, jakoś nie przekonuje mnie do siebie...
OdpowiedzUsuńfarbowałam kiedyś i rozjaśniałam i farbami Joanny zawsze to robiłam ;)
OdpowiedzUsuńFajny kolor, ja dziś farbowałam na rudy, ale ja używam Garniera. O farbach Joanny słyszałam/czytałam wiele sprzecznych opinii i póki mam swój kolor, nie będę kombinowała :)
OdpowiedzUsuńo mialam juz ta farbe i powiem szczerze ,że nawet dobre i nie drogie:)
OdpowiedzUsuńChyba bałabym się farb Joanny, ale kolorek wyszedł niczego sobie :)
OdpowiedzUsuńŁadny ten kolorek :)
OdpowiedzUsuń