Obserwatorzy

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovi. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 sierpnia 2012

Love Lovi

Witam. Spieszę do was z obiecaną recenzją butelki Lovi z którą ja i moja córka bardzo się zaprzyjaźniłyśmy i jak na razie nie zamierzamy zamienić jej na inną.




Na zdjęciach widzicie Zosię i Lovi w akcji, więc od razu przepraszam jeżeli komuś nie podoba się soczkowa estetyka ;p

Mamy wersję mniejszą 150ml samosterylizującą, ale planujemy kupić już dużą butlę bo mały żarłok potrzebuje więcej, a ta zostanie do picia herbatek i soczków jak na razie :).
Samosterylizacja w mikrofalówce przez pierwsze miesiące była dla mnie wielkim ułatwieniem, bo nie musiałam po każdym jedzeniu grzać wody i wyparzać butelki wrzątkiem, a to największym problemem i zachodem było oczywiście w nocy.
Kilka słów od producenta:
Cechy produktu
Dynamiczny smoczek:
  • pobudza dziecko do  aktywnego ssania (jak podczas karmienia piersią)
  • stymuluje prawidłowe oddychanie przez nos 
  • wspomaga naturalny rozwój zgryzu
  • wspiera rozwój mowy
  •  umożliwia łączenie karmienia butelką z karmieniem piersią 
  • zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia kolki
Specjalnie zaprojektowany kapsel Lovi służący do sterylizacji butelki

Kapsel Lovi pozwala wysterylizować butelkę oraz wszystkie jej części w kuchence mikrofalowej w zaledwie 90 sekund. Do kapsla należy wlać odpowiednią ilość wody, umieścić w nim wszystkie części, przykryć butelką i umieścić w kuchence mikrofalowej. Po chwili butelka jest gotowa do karmienia. 

Montaż butelki to nic prostszego, w nocy robiłam to już automatycznie. Teraz już nie sterylizuję butelki za każdym razem, ale i tak jest to bardzo pomocna możliwość.

Smoczek w zestawie zawsze jest 0+ więc dla większego dziecka trzeba dokupywać za co minus bo powinny być porobione jakieś grupy wiekowe, aby kupując butelkę nie musieć od razu kupować nowego smoczka a tego z zestawu wyrzucać..

Co do samego smoczka, to jest on bardzo miękki i łatwo się go czyści. Dokupiłam ten trójprzepływowy i jestem z niego zadowolona. Butelkę wraz ze smoczkiem mamy już pół roku a smoczek jest w stanie idealnym! nigdzie nie pękł, nie rozciągnął się, nie zrobił się klejący, nie powiększyła się dziurka, nie ma zapachu. Zwykłe smoczki co miesiąc musiałam wyrzucać, bo robiła się z nich tzw. klejąca, śmierdząca 'ciapa'.
Dziecko pije z niego chętnie, nie krztusi się. Jedynym minusem jest to, że smoczek zapowietrza się i skleja i co jakiś czas trzeba małej wyciągać z buzi i nacisnąć go aby powietrze odeszło. Dla nas jest to nie problem bo nauczyłam się to robić tak szybko, że mała łapie tylko głebszy oddech i już ma mońka w buzi :) Na początku mnie to denerwowało, ale jako iż nie miałam lepszej butelki w dłoni jestem skłonna to wybaczyć.
Czytałam gdzieś, że wystarczy lżej dokręcać, ale jak dokręcałam słabiej zdarzało się, że smoczek zginał się i ciekło spod niego mleko zalewając szyję małej.

Butelka jest bardzo trwała, w porównaniu z innymi tańszymi butelkami to cudo. Nie rysuje się, skala jest w dalszym ciągu doskonale widoczna! i butla nie przeszła zapachem mleka!
Idąc za zasadą 'co tanie to drogie' ta butelka skreśliła inne tańsze odpowiedniki np. z Canpola.. który pękał, smoczki parciały a butelki śmierdziały nawet po wygotowaniu i co trochę musiałam kupować nową, więc na pewno więcej wydałam niż na jedną z Lovi.

Muszę też powiedzieć, że moja córa nie miała też nigdy kolki więc nie wiem czy nam się po prostu udało, czy jest to zasługa butelki i smoczka Lovi, chociaż moja starsza córka była na Canpolu i przez jakiś czas przeżywaliśmy kolkowe męki, ale nie będziemy tu gdybać bo i tak się nie dowiemy od czego to zależy :)

Podsumowując: gdyby nie zapowietrzający się smoczek byłaby to butelka idealna :)

Zaglądnij:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...