Witam.
Jeszcze w tamtym roku po wielu pozytywnych opiniach skusiłam się na zakup nawilżającego mleczka odświeżającego do demakijażu twarzy i oczu BeBeauty.
Micel z tej serii uwielbiam, dlatego z chęcią przystąpiłam do testowania nowości.. Tym bardziej, że nie kosztowało dużo, bo około 5zł za 200ml w Biedronce.
Nigdy nie przepadałam za tym sposobem demakijażu, zdecydowanie w tej kwestii królują u mnie płyny micelarne, ale miałam nadzieję, że się przekonam - niestety.
Opakowanie zaliczam na plus, wygodne z niedużym otworem. Teraz o ile się nie mylę występuje w takim samym jak słynny micel. Zapach i konsystencja również w porządku. No i tu plusy się kończą..
Mleczko fatalnie zmywa makijaż, nie radzi sobie nawet ze zwykłym tuszem do rzęs Wibo, który innymi płynami zmywam bezproblemowo. Zużywam przy tym masę płatków, gdy ostatni jest już czysty przecieram twarz tonikiem lub micelem i co? i wacik niestety brudny..
Próbowałam go używać również drugim sposobem, na dłoń wylewałam troszkę produktu i wcierałam w twarz. Tutaj podkład już zmywał się lepiej, ale za to wyglądałam jak panda z czarnymi podkowami pod oczami..
Do tego twarz po użyciu mleczka BeBeauty strasznie się lepi, pozostaje na niej tłusty film.
Wydaje mi się także, że owo nawilżenie, które obiecuje producent to jedynie 'oblepienie' twarzy parafiną.
Nie polecam go, więcej nie kupię i nie wykończę nawet tej jednej buteleczki..
A Wy miałyście do czynienia z tym mleczkiem? Co o nim sądzicie?
Pozdrawiam
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BeBeauty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BeBeauty. Pokaż wszystkie posty
sobota, 26 kwietnia 2014
środa, 13 lutego 2013
Pojedynek gigantów :P
Wspominałam już jakiś czas temu moje zachwyty nad płynem (wodą) micelarną z Kauflandu Blanchette B. Na blogach naczytałam się też jeszcze większych na temat płynu Biedronkowego BeBeauty i postanowiłam porównać oba produkty :)
Jesteście ciekawe wyników? Zapraszam do czytania.
Jak widzicie wygrywa płyn BeBeauty minimalnie! Jeśli chodzi o właściwości oba micele są porównywalne, nie drażniące i dobrze zmywają. Do tego są tanie i łatwo dostępne.
Jednak po długim okresie stosowania Blanchette B nudził mnie zapachem i nieco denerwował, za to BeBeauty pachnie fenomenalnie zieloną herbatą i to mnie łapie :P
Blanchette B ma też mało poręczne opakowanie i przez duży otwór wylewa się zbyt dużo płynu.
Biedronkowy micel rządzi :P
Niektóre z was mogą się jednak przyczepić do parabenów w składzie, ale Blanchette B też je posiada.
Ogólnie polecam oba i ja będę korzystać z nich na zmianę :)
Uwaga, uwaga dziś ostatni dzień konkursu!
Jesteście ciekawe wyników? Zapraszam do czytania.
Jak widzicie wygrywa płyn BeBeauty minimalnie! Jeśli chodzi o właściwości oba micele są porównywalne, nie drażniące i dobrze zmywają. Do tego są tanie i łatwo dostępne.
Jednak po długim okresie stosowania Blanchette B nudził mnie zapachem i nieco denerwował, za to BeBeauty pachnie fenomenalnie zieloną herbatą i to mnie łapie :P
Blanchette B ma też mało poręczne opakowanie i przez duży otwór wylewa się zbyt dużo płynu.
Biedronkowy micel rządzi :P
Niektóre z was mogą się jednak przyczepić do parabenów w składzie, ale Blanchette B też je posiada.
Ogólnie polecam oba i ja będę korzystać z nich na zmianę :)
Uwaga, uwaga dziś ostatni dzień konkursu!
środa, 24 października 2012
Avonowe kredki
Dzisiaj pościk o moich Avonowych kredkach - ich krótkie recenzje, wygrana w konkursie i biedronkowy zakup.
Post dzisiaj szykowałam zabiegana bo dziewczynki niegrzeczne i biegałam do nich z górny na dół po schodach. Mam nadzieję, że wszystko będzie jasne i przejrzyste.
1. Avon, Smooth Minerals, Eyeliner (Mineralna kredka do oczu),
Zawiera naturalnie uzyskiwane związki mineralne i odżywcze. Miękka i delikatna w użyciu. Precyzyjnie podkreśla oczy. Utrzymuje się przez wiele godzin.Testowana alergologicznie.
Odcień, który posiadam to kolor earth, czyli brąz. Kredka ma ładny odcień, jest bardzo miękka, można nią narysować zarówno grubszą jak i cieńszą kreskę, dobry kolor już za pierwszym pociągnięciem, łatwo się rozciera.
Plusów sporo, ale minusy które posiada, przynajmniej dla mnie przekreślają tą kredkę i sprawiają, że używam jej sporadycznie. Kredka bardzo szybko spływa i rozmazuje się, a ja ciągle wycieram się palcem pod okiem sprawdzając czy nie mam pandy w brązowym wydaniu. Łatwo też o odbitkę przy łuku brwiowym. Wymaga sporo poprawek, więc jest niewydajna. Szkoda.
2. Avon, Glimmersticks Diamonds Eye Liner (Diamentowa konturówka do oczu),
Połyskujące kreski dodają spojrzeniu obłędnej głębi:- podkreśla oczy i rozświetla je diamentowym blaskiem
- wysuwana, miękka i precyzyjna
- niezwykle trwała.
Kolor brown sugar - brąz z brokatem. Zaczynając od plusów: kredka jest wykręcana, a więc nie wymaga temperowania, jest miękka, przy czym jest dość trwała, nie spływa od razu, nie rozmazuje się, nie odbija na górnej powiece. Minusy: brokat mógłby być troszkę drobniejszy, bo zdarza mu się osypywać. Ciężko jest narysować cieniutką kreskę, chociaż nie jest to niewykonalne. Jak dla mnie średnio wydajna. Ogólnie lepsza od poprzedniczki.
3. Avon Color, In A Blink Eye Liner And Shadow Pencil (Kredka i cień do powiek 2 w 1), Dwustronna kredka do powiek - z jednej strony konturówka do oczu, z drugiej sypki cień do powiek z gąbkowym aplikatorem. Dostępna w 7 zestawieniach kolorystycznych.
Ciekawy wynalazek. Mój odcień to szara kredka i srebrny cień. Zacznijmy od kredki: jest dość twarda, więc aby uzyskać głębie koloru trzeba przejechać kilka razy w tym samym miejscu, chociaż nie jest to bardzo kłopotliwe jak przy innych kredkach. Można zrobić nią precyzyjną kreskę, a jak ktoś lubi delikatny efekt ładnie powiększa oczy przy dziennym makijażu. Kolor właściwie to taka mieszanka szarości z granatem. Minusem jest fakt, że samodzielnie całego dnia się raczej nie utrzyma.
Cień: jest wydajny, kolor to ładna szarość z drobinkami, taki metalik. Pięknie rozświetla i powiększa oko. Ładnie łączy się z innymi cieniami. Aplikator jest trwały, nie rwie się. Cień dobrze napigmentowany, nie osypuje się z powieki, czasem tylko przy aplikacji, ale to da się opanować. Jestem z niego bardzo zadowolona. Ciekawi mnie tylko ja wydobędę jego resztkę, ale na razie nie będę się o to martwić. A tu LINK z makijażem przy pomocy tego 2in1.
4. Avon, Color Trend Konturówka Kajalstick podwójna,
Strona czarna: mięciutka kredka o intensywnym, mocno nasyconym czarnym kolorze. Da się nią narysować precyzyjną kreskę, zarówno cienką jak i grubą. Niestety w kąciku oka szybko spływa. Wieeelkim minusem jest fakt, że gdy wpłynie do oka tworzy mgłę :( i długo nie mogę normalnie patrzeć.
Strona srebrna: podobnie jak wyżej, kolor ładny, ładnie otwiera oko. Z mgłą to samo, a szkoda. Dodatkowo opakowanie co widać po zdjęciach strasznie się niszczy.
A tutaj wygrana: woda Wysowianka, koszulka, szklanki i notesy :)
Co sądzicie o kredkach? Znacie? Używałyście? Pozdrawiam ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





