Znam i używam i ja - włosowy leniwiec ;P
Nigdy nie mam czasu, ani chęci na długotrwałe pielęgnowanie włosów, dlatego cenię sobie maski, odżywki, których nie trzeba długo trzymać na głowie, podgrzewać, owijać w turbany itp.
Od odżywki wymagam przede wszystkim odżywienia i nawilżenia, ale także ułatwienia w rozczesywaniu włosów i braku obciążenia.
Alterra robi z moimi włosami nawet jeszcze więcej ;)
Plusy:
- gęsta, maślana konsystencja, która nie spływa z włosów
- odżywka nawet nałożona w dużej ilości nie obciąża
- ułatwia rozczesywanie
- nawilża i odżywia włosów
- ładnie pachnie
- włosy są po niej sypkie, puszyste, gładkie i miękkie ;)
- sprawia, że włosy mniej się elektryzują
- cena
- wydajność
- nałożona od połowy długości w małej ilości nie wymaga spłukiwania
Minusy:
- na upartego opakowanie, w którym utrudnione jest nam sprawdzenie ile odżywki zostało i wydobycie resztek,
- zapach po kilku odżywkach może się znudzić xD
Pozdrawiam
PS. Przypominam o konkursie.

