Obserwatorzy

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 kwietnia 2013

Bell 2 skin

Cześć :)

Dzisiejszy post miał się ukazać wczoraj, ale z przyczyn niezależnych ode mnie nie dałam rady go sklecić.
Chciałam Wam przedstawić mój ulubiony ostatnio róż, który na pewno jest dobrze znany w blogosferze.
Z góry przepraszam za zdjęcia na zmasakrowanym egzemplarzu, ale jakoś nie mam okazji go scalić ;)

Bell 2 Skin Pocket - prasowany róż do policzków
Od producenta:
Ultralekki, satynowy, o wyjątkowo miękkiej strukturze zapewniającej komfort aplikacji.
Posiada wielofunkcyjne działanie:
- odmładza,
- rozświetla cerę,
- uwydatnia kości policzkowe,
- optycznie wyszczupla twarz.
Formuła różu z domieszką miki pozwala uzyskać jednolity, „muślinowy” kolor.
A specjalnie uzyskana krzemionka zapewnia wygładzenie nierówności, pozostawiając policzki gładkie jak jedwab. Dostępny w 5 zniewalających odcieniach kolorystycznych.


Skład: TALC, MICA, SILICA, MAGNESIUM STEARATE, ISOCETYL STEAROYL STEARATE, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, PEG-8, TOCOPHEROL, ASCORBYL PALMITATE, ASCORBIC ACID, CITRIC ACID [+/- CI 15850, CI 19140, CI 77007, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77742, CI 77891].

Moja opinia:
Produkt zamknięty w dość solidnym pudełeczku (upadł kilka razy i opakowanie jest nienaruszone, niestety róż się pokruszył).
Nakładam go na twarz pędzlem Hakuro H24 i muszę przyznać, że świetnie ze sobą współpracują.
Wybrałam odcień lekko brzoskwiniowy, który wygląda na twarzy bardzo naturalnie, a za razem świetnie podkreśla kości policzkowe i wyszczupla twarz.
Jest genialnie napigmentowany i musimy uważać, aby nie przesadzić przy nakładaniu.
Sam róż jest matowy, więc nie rzuca się w oczy, dając subtelny efekt idealny do dziennych makijaży.
Z podkładem współpracuje fajnie, utrzymując się na buzi cały dzień, jedynie minimalnie blaknąc. Jego formuła jest jedwabista, gładka, a skóra po nim wygląda na zdrowszą i świeższą.
Nie tworzy plam i schodzi równomiernie. Kosztuje około 9zł w drogeriach, w Biedronce można go było dostać za około 6zł.
Używam go codziennie i jestem z niego bardzo zadowolona, także dlatego, że jest wydajny.

Polecam go każdemu, jest wart wypróbowania - posiada fajne odcienie :)

Moja ocena: -6/6!


Pozdrawiam :)








czwartek, 23 sierpnia 2012

Biedronkowe zdobycze

Cześć ;)
Witam was moimi zdobyczami Biedronkowymi w niskich cenach :D






Nie kupiłam w 'sezonie' gazetki urodowej, a teraz trafiłam na przeceny kosmetyków Bell i nie mogłam się oprzeć. Wzięłam róż '2 skin' Pocket Rouge za 4.99zł z chyba 7.99zł i bronzer Sun Bronzer Shimmering Powder za 7.99zł w przecenie z 11.99zł.

Mieliście któryś z tych produktów? Co sądzicie o cieniach, lakierach, maskarach i fluidach z Bell, które możemy spotkać w Biedronce? opłaca się coś kupić?

Pozdrawiam :*

czwartek, 26 lipca 2012

Vol 3 Róż TCW, plus mój talent..

Cześć dziewczyny.


Dzisiaj kilka słów o różu z The Color Workshop. Jest to seria mało znana prędzej dostępna za granicą. Jakość? Tu bywa różnie. Róż jak i cienie, błyszczyki i lakiery do paznokci kupiłam za niewielkie pieniądze w Tesco. W sumie nie kupiłabym ich gdyby nie spodobałyby mi się kuferki w jakie były zapakowane. Lakierami jestem zachwycona, ale o tym kiedy indziej. Cienie- mieszane uczucia, ale to też zostawiam na następny raz ;) Z góry przepraszam za nieostre zdjęcia, ale wcześniej tego nie zauważyłam, a teraz nie mam czasu dorobić nowe. Dodatkowo zdjęcia robione telefonem.
Sprawny jest ten w lewym górnym rogu
Róż zapakowany jest w dość tandetne opakowanie, ale trudno. Składa on się z 4 kolorów z których w mojej paczuszce 'działa' tylko jeden ;/ Ale za to jaki!
Kolor bardzo mi się podoba, ładnie wygląda na buzi, dobrze komponuje się z wszelakimi makijażami. Jest dość trwały. Nakłada się go delikatnie, nie da się przesadzić miziając się nim. Posiada drobinki, które dodatkowo ładnie rozświetlają. Wydajny też jest. Czegóż chcieć więcej? Mi to zdecydowanie wystarcza. Uważam, że jest bardzo dobry. Tylko powiedzcie mi, czy da się coś zrobić żeby 'uruchomić' resztę tych róży? Czy można coś zrobić żeby nie były takie twarde? Widać na zdjęciu jak drapałam po nich paznokciem żeby pokazać jakie są. Chyba, że są już takie zepsute. To samo jest z cieniami. Niektóre są normalne, a niektóre właśnie takie twarde. Czekam na jakieś podpowiedzi.

A tu macie mały bonus mojego super talentu do zapominania co miałam zrobić.. Często mam tak, że coś zacznę a później zajmę się czymś innym i poprzednia czynność jest niedokończona. Dlatego często w domu złoszczą się na mnie, że coś jest nie zrobione :P
Przed państwem gotowany ryż na sałatkę dla mojego faceta, który ma dziś urodziny a ja taka dobra i zapomniałam, że zaczęłam go już gotować.. oto co z niego (i garnka) zostało..

Zaglądnij:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...