Cześć :)
Widzieliście kiedyś gładki piasek? Ja też nie :D Lakier piaskowy kojarzy mi się z nierówną, chropowatą, fakturalną powierzchnią, ale Wibo mnie zaskoczyło i wprowadziło na półki coś innego.
Pomarańczowo czerwony lakier kusił z buteleczki już od momentu kiedy podeszłam pod szafę Wibo. Nie wpadłby do mojego koszyka, gdyby nie napis: efekt matowego piasku. Pomyślałam sobie: to coś czego szukam i wrzuciłam go jako pierwszego w koszyk.
Kiedy wróciłam do domu od razu trafił na moje paznokcie.
Zalety jakie zauważyłam:
+ precyzyjny pędzelek
+ konsystencja nie zalewająca skórek, dobrze rozprowadzająca się
+ bardzo dobre krycie
+ szybkie wysychanie!
+ lakier nie smuży
Po nałożeniu pierwszej warstwy obserwowałam intensywnie paznokcie. Chciałam zobaczyć w jaki sposób efekt piasku 'ujawni się'. Paznokcie wyschły, a ja zobaczyłam jedynie gładką pół matową powierzchnię z kilkoma wypukłymi 'ziarenkami' mikroskopijnych rozmiarów. Pomyślałam: nałożę drugą warstwę i będzie chropowato :P a tu zonk. Druga warstwa wyschła, a powierzchnia stała się jeszcze gładsza niż wcześniej.
Przyznam zdziwiłam się, ale na blogach wyczytałam, że 'ten typ tak ma'. Na paznokcie u stóp nałożyłam więc piasek z Lovely, aby przekonać się jak ta struktura wygląda na prawdę. I mówię: spodobało mi się to, polubiłam chropowatość, ale o tym kiedy indziej.
Nie mniej jednak, mimo braku piaskowego efektu polubiłam lakier Wibo nr 03 za dobre krycie, konsystencję oraz za to że:
+ wytrzymał w stanie idealnym 4 dni! dopiero po 4 dniach zauważyłam starte końcówki, a na jednym tylko paznokciu odprysk (na moich paznokciach to chyba cud w dodatku bez użycia top coatu).
A co sądzicie o jego kolorze? Mi jego kolor bardzo się spodobał. Zależnie od światła staje się krwistą czerwienią, pomarańczą lub koralem.
:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 26 listopada 2013
czwartek, 11 kwietnia 2013
Smutno mi, bubla mam + nowości
Świeci słońce, jest ciepło, a ja zamiast się cieszyć łapię doła.. mój komputer dalej w naprawie i muszę się męczyć na tym - a tu ani zdjęć, ani nawet Picasy :P fotki ładują się godzinami..internet co chwila traci połączenie.. i jak tu nerwicy nie dostać?
Jak wszystko wróci do normy będę u Was częściej, teraz tylko głównie czytam bo nie zawsze mam możliwość komentowania.
Przechodząc do sedna sprawy, dzisiaj post o bublu od Wibo.
Lakiery Express Growth kusiły z półek ciekawymi kolorami. Portfel pozwolił mi jednak na zakup tylko jednego (chociaż muszę przyznać, że cena jest w porządku). Wybrałam nudziaka nr396, którego akurat brakowało w mojej kolekcji. Kolor miał się stać moim przyjacielem na co dzień lub na wyjście, na których nie mogę sobie pozwolić na szaleństwo kolorów. Miało być pięknie, a wyszła kicha i wielkie rozczarowanie.
Od producenta:
Lakier z zaawansowaną multi - witaminową formułą wspomagający wzrost paznokcia.
Zawiera:
- wapń,
- proteiny soi,
- witaminy: A, C, E.
Ja powiem tylko tyle: wielka klapa.
Po ilości pozytywnych opinii sądzę, że trafiła mi się wadliwa buteleczka. Krycie tego lakieru jest bardzo słabe i potrzeba około 3 cieńszych warstw lub 2 grubych, aby krycie było zadowalające.
Jego konsystencja jest rzadka przez co źle się nim maluje, zalewają się skórki, tworzą się smugi i zacieki.
A teraz najgorsze! Schnie wieki! Po kilku godzinach od pomalowania tworzyły się rysy, wgniecenia, odbicia, zadrapania. Nawet na drugi dzień lakier jest na tyle miękki i plastyczny, że wystarczy zapinać spodnie lub ubierać buty i cały nasz manicure nadaje się do zmycia. Tego wybaczyć mu nie mogę :(
A szkoda, zapowiadał się bardzo fajnie. W schnięciu nie pomogły też kropelki wysuszające.
Czas na nowości :)
Od serwisu Bangla.pl dostałam do testowania zestaw przeciwłupieżowy: szampon i piankę Oliprox firmy boderm. Są to kosmetyki dostępne w aptekach. Pierwsze testy za mną, mam nadzieję, że uda mi się pożegnać moje drożdżaki :)
W Biedronce skusiłam się na odżywkę do paznokci Eveline "efekt jak z salonu", bardzo podobną do tej 8in1. Moje paznokcie wołają o pomstę do nieba, więc przyda się bardzo. 8in1 niegdyś sobie poradziło z moją płytką, więc myślę, że tu będzie podobnie, a Wy będziecie mogli oglądać już długie paznokcie.
W drogerii Ama zakupiłam kropelki przyspieszające wysychanie lakieru od Essence. Mam nadzieję, że dadzą radę.
A Wy jakie macie zdanie o lakierach Express Growth? Też myślicie, że to wadliwa sztuka?
Pozdrawiam Karolina :)
piątek, 15 marca 2013
Dzisiejsze mani
Dzisiaj pokazuję wam mani, które przed chwilą zmalowałam na szybko :)Śnieżyca u nas taka, że niedługo zaspy okna zakryją, a drogi oczywiście nieprzejezdne..
Użyte lakiery:
-bazowy czerwony NTN od AllePaznokcie nr 67
-palec serdeczny i kciuk Wibo Lovely Moulin Rouge nr 8
-palec mały, środkowy i wskazujący NTN nr 58
środa, 6 marca 2013
Wibo - puder prasowany z jedwabiem i wit. E... i czymś jeszcze
Jakiś czas temu na promocji kupiłam puder prasowany z jedwabiem i wit. E firmy Wibo. Prędko zaczęłam testowanie i mam co do niego mieszane uczucia.. Domyślacie się dlaczego? Już wyjaśniam.
Na początek kilka słów od producenta:
-
wygładza i nadaje skórze jedwabistą gładkość
-
maskuje niedoskonałości, nie pozostawia smug
-
zapewnia wyjątkową trwałość przez wiele godzin
Puder z bogatą formułą zawierającą minerały oraz wit.E nadając skórze zdrowy i naturalny wygląd. Cera jest odpowiednio nawilżona. Przeznaczony do każdego rodzaju skóry z uwzględnieniem osób o wrażliwej cerze i skłonnościach do problemów skórnych. Łatwo się aplikuje za pomocą dołączonej do produktu gąbeczki. Nie pozostawia smug i zapewnia wyjątkową trwałość przez wiele godzin.
Puder zamknięty jest w uroczym dwupoziomowym puzderku z lusterkiem i puszkiem. Puszku nie użyłam ani razu, gdyż nakładałam puder wyłącznie pędzlem. Wizualnie jest on bardzo miękki i miły w dotyku, aczkolwiek widać, że prawdopodobnie będzie pochłaniał troszkę pudru przy aplikacji.
Co do obietnic producenta to puder faktycznie wygładza i nie zostawia smug. Maskowania niedoskonałości nie zauważyłam. Kosmetyk nie wysusza też skóry, nie uczula i nie zapycha.
Dla mnie plusem jest też zapach pudru, ale domyślam się, że są osoby, którym będzie to przeszkadzać.
Mam numer 6, jeden z jaśniejszych. Kolorystycznie jest ok, ale jest jedna rzecz, która skreśliła go dla mnie, nie całkowicie oczywiście, ale nie wyobrażam sobie nałożenia go na całą twarz.. Mianowicie są to błyszczące drobinki!
Powiedzcie mi dlaczego producent nie napisał tak ważnej rzeczy na opakowaniu? Fakt, w puzderku widać, że kosmetyk nie ma typowo matowego wykończenia, ale drobinki też nie rzuciły mi się w oczy. Zobaczyłam je dopiero po aplikacji, kiedy w świetle żarówki błyszczałam jak kula dyskotekowa..
Nakładam go teraz jedynie na kości policzkowe w roli rozświetlacza i tu spisuje się bardzo dobrze, jest dość trwały, ale drobinki lubią migrować po twarzy. Jeśli chodzi o matowienie (co spodziewałam się uzyskać, w końcu tu puder) to Wibo radzi sobie raczej kiepsko, bo efekt zmatowionej skóry jest krótkotrwały.
Kupna nie żałuję, bo dostałam go za grosze, nie mniej jednak szkoda, że nie wiedziałam wcześniej o tych błyskotkach.
A Wy miałyście z nim do czynienia? Co myślicie o stosowaniu go na całą twarz?
Pozdrawiam i życzę słonecznego dnia :)
czwartek, 13 września 2012
Bell bronzer i kolorowe kreski.
Cześć.Dzisiaj poczytacie troszkę o bronzerze rozświetlającym od Bell o którym pisałam też tutaj (sun bronzer shimmering powder).
Produkt jest zamknięty w plastikowym pudełeczku, z odkręcaną przykrywką co jest nieporęczne. Wolę kompakty na zawiasie :)
Sam bronzer jest podzielony na dwie części jaśniejszą i ciemniejszą. W jaśniejszej znajduję się bardzo dużo połyskujących drobinek, w ciemniejszej mniej. Dla osób lubiących mat bez shimmerków nie polecam.
Na twarzy rozprowadza się go łatwo, pigmentacja jest dobra, jednak nr 02 - chyba najjaśniejszy jako bronzer się nie nada bo daje delikatny efekt.
Już wam mówię jak ja go używam. :)
Strona jaśniejsza:
Jasną część używam do rozświetlania powieki (kładę na całą ruchomą powiekę) co stanowi dobry podkład do robienia kresek. Rozświetlam też nią kości policzkowe.
Strona ciemniejsza:Używam jej do konturowania oka (tam gdzie powieka się załamuje) oraz konturuję delikatnie twarz (żuchwa itp.). Jeżeli chcemy mieć rozświetloną twarz nadaje się także jako puder na całą buzię.
Polubiłam się z tym bronzerem, w dodatku kosztował tak mało.
Na koniec kolorowe kreski. Zielona u góry - Wibo. Na dole niebieska - Mon Ami.
Brwiami się nie przejmujcie bo powoli zapuszczam i są w wielkim nieładzie :PCo o nich myślicie? Pasuje takie połączenie kolorów?
czwartek, 16 sierpnia 2012
małe zakupy
Cześć. Wpadłam dzisiaj na zakupy do Rossmanna po kilka drobiazgów. Wyszłam ze spożywką dla córki, perfumami dla chłopaka (nie załapały się do zdjęcia), płatkami kosmetycznymi, zieloną konturówka Wibo Lovely, olejkiem do ciała z Alterry i płynem micelarnym dla cery tłustej/mieszanej z Eveline.Mam zamiar zacząć olejować włosy :) oczywiście rezultaty przed, po i w trakcie wam pokażę. Jak uważacie olejek z Alterry nada się do tego??
![]() |
| Telefon troszkę schrzanił kolory :( |
Pozdrawiam i miłego dnia :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







