Wspominałam już jakiś czas temu moje zachwyty nad płynem (wodą) micelarną z Kauflandu Blanchette B. Na blogach naczytałam się też jeszcze większych na temat płynu Biedronkowego BeBeauty i postanowiłam porównać oba produkty :)
Jesteście ciekawe wyników? Zapraszam do czytania.
Jak widzicie wygrywa płyn BeBeauty minimalnie! Jeśli chodzi o właściwości oba micele są porównywalne, nie drażniące i dobrze zmywają. Do tego są tanie i łatwo dostępne.
Jednak po długim okresie stosowania Blanchette B nudził mnie zapachem i nieco denerwował, za to BeBeauty pachnie fenomenalnie zieloną herbatą i to mnie łapie :P
Blanchette B ma też mało poręczne opakowanie i przez duży otwór wylewa się zbyt dużo płynu.
Biedronkowy micel rządzi :P
Niektóre z was mogą się jednak przyczepić do parabenów w składzie, ale Blanchette B też je posiada.
Ogólnie polecam oba i ja będę korzystać z nich na zmianę :)
Uwaga, uwaga dziś ostatni dzień konkursu!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blanchette B. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blanchette B. Pokaż wszystkie posty
środa, 13 lutego 2013
piątek, 4 stycznia 2013
Dobry micel nie jest zły ;P - Blanchette B
W Kauflandzie widziałam go już dawno, ale jakoś bałam się go kupić. Nie znałam 'kauflandowskich' marek i szkoda mi było wydać nawet te 4 zł po to żeby potem tylko leżał.
Czaiłam się i czaiłam, aż wreszcie się odważyłam. Nie żałuję!
Micel mieści się w plastikowej buteleczce, z troszkę za dużym otworem. Z szybkości zdarzy się coś wylać, ale wielkiej tragedii nie ma.
Szata graficzna jest minimalistyczna i delikatna.
Genialnie radzi sobie ze zmywaniem makijaży, tuszy, cieni, eyelinerów, podkładów - nawet tych wodoodpornych!!
Dużym plusem jest to że nie potrzeba wylewać na wacik litrów żeby dobrze wszystko oczyścić.
Ładnie pachnie i dobrze 'zachowuje się' na skórze: nie wysusza, nie ściąga, nie zostawia tłustego filmu i świetnie się wchłania.
Po użyciu mam uczucie na prawdę dobrze oczyszczonej skóry.
Skończyłam już prawię tą buteleczkę i do tej pory woda nie uczuliła mnie, nie pozapychała, ani nie podrażniła.
Jestem jak najbardziej na tak i już wiem, że na jednej buteleczce nie skończę. Jutro jadę po kolejną :))
Aa zapomniałam powiedzieć, że producentem tego płynu jest producent Tołpy!
Znacie ten płyn? :) Czujecie się zachęcone moją opinią?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
