Obserwatorzy

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin

piątek, 5 października 2012

Październik miesiącem maseczek

Cześć dziewczyny :)

Przyłączam się do akcji/tagu "Październik miesiącem maseczek". Już za chwilkę relacja z mojej pierwszej tagowej maseczki.
Na początek zasady i cel tagu.

Czas trwania: PAŹDZIERNIK

Celem tagu jest:
- zachęcenie do chwili relaksu, aby zrobić coś tylko dla siebie,
- zadbanie o swoją twarz bez względu na wszystkie obowiązki,
- poprawienie swojego wyglądu,
- wyrobienie sobie nawyku nakładania maseczki raz w tygodniu,
- radość i duma ze swojego wyglądu.

Zasady tagu:
- umieść baner z linkiem do inicjatora tagu MALINY
- umieścić zasady tagu w poście na swoim blogu,
- dopisz się do listy obserwatorów MALINY
- napisz, kto Cię otagował,
- zamieść raz w tygodniu recenzję co najmniej jednej testowanej maseczki,
- otaguj minimum 5 osób.
Tag już troszkę krąży więc taguje wszystkie dziewczyny, które tu zglądają i chcą wziąć udział :)

A oto przed państwem potwór z loch ness, czyli ja w lnianej maseczce :)

Proszę się nie bać, to tylko ja :)

Do jej przygotowania potrzeba około 4-5 łyżek ziarenek siemienia lnianego i zalania ich gorącą wodą, aby puściły śluz, czyli naszego popularnego glutka ;)

Jeszcze ciepłą maseczkę nakładamy na twarz i odczekujemy 20 minut.

Porada: żeby łatwiej było ją zmyć z twarzy można wziąć kawałek gazy, wyciąć w niej otwory na oczy, nos, usta i ziarenka nakładać na gazę, wtedy śluz przez nią przeniknie i później będzie można ściągnąć wszystko w całości.
Następnie śluz zmywamy ciepłą wodą, żeby nie zasechł na twarzy.

Byłam dość sceptycznie nastawiona do tej maseczki przyznam to od razu, zrobiłam ją dlatego, że wcześniej z tych ziarenek, a raczej z glutka, który z nich 'wyszedł' zrobiłam sobie szampon i szkoda mi było je wyrzucać nie próbując maski.
No i co? i jestem zadowolona :) moja skóra stała się gładka, nawilżona, 'uspokojona' i bardziej promienna :)

Polecam i pozdrawiam :)

25 komentarzy:

  1. Ja też taką chcę, wcale nie wyglądasz źle w niej, powiedziałabym raczej, ze interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lniany potwór? Ciekawe jak się nazywamy w tych innych cudach na buziach, bo na pewno nam bliżej do kosmitów lub bagiennych stworów niż kobiet :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurczę, bosko wyglądasz w tej maseczce, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hmmm, z domu by mnie pewnie wygonili jakby mnie zobaczyli w takiej maseczce xD

    OdpowiedzUsuń
  5. ale smiesznie wyglada ta maska na twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. do twarzy Ci w niej ;p
    muszę wypróbować ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjna ta maseczka!! I świetnie wygląda na buzi :D
    Miesiąc maseczek bardzo mi się podoba!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przynajmniej sie pamieta ze trzeba zrobic cos dla siebie :)

      Usuń
  8. Muszę kiedyś sama takiej spróbować:), to musi być relaksujące:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest, o ile ktos nie ma oporow przed glutkiem na twarzy :P

      Usuń
  9. Uwielbiam siemię lniane, maseczkę na buzię nakładam jednocześnie z glutkiem na włosy :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowita maseczka! Przypomniał mi się film "Rój"...;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę spróbować ;) Szkoda tylko, że ten glutek jest taki nieco obrzydliwy w dotyku ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, jest nieprzyjemnie, ale da sie przyzwyczaic :)

      Usuń
  12. Super maseczka :) Muszę ją wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze :)

W wolnych chwilach czytam każdy komentarz i odwiedzam wszystkich, którzy coś tu zostawili ;)

Na pytania staram się odpowiadać pod tym samym postem, aby łatwiej było znaleźć to czego się szuka.


Pozdrawiam *

Zaglądnij:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...