Obserwatorzy

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin

piątek, 22 sierpnia 2014

Denko czerwiec-lipiec

Witam
Przydałoby się na blogu ciut odkurzyć kąty, więc dziś denko z czerwca i lipca.







1. Suplement diety Magnolia "Dla pogody ducha i poprawy samopoczucia" - tabletki, miały powoli wprowadzać spokój i ukojenie nerwów mojej ciężkiej naturze. Stosowane systematycznie faktycznie odprężały i lekko trzymały w ryzach (nie są to jednak typowe uspakajacze!), ale po zakończeniu kuracji moja sytuacja życiowa stała się jeszcze gorsza i całą suplementację szlag trafił :P

2. Noble Health Get Slim Daytime - saszetki wspomagające odchudzanie. Wiele osób narzeka na smak, dla mnie był ok. Działanie też zauważyłam (spadło 2kg w 2tyg). Niestety jest to dość drogi preparat, obecnie noszę się z zakupem tabletek z tej serii - czekam jednak na 'lepsze czasy' ;)


3. Decubal Olejek pod prysznic i do kąpieli - dość wydajny, średnio pieniący się olejek. Jak dla mnie sprawdzał się dobrze i po jego użyciu mogłam odpuścić sobie balsamowanie ciała.

4. Decubal - łagodzący i kojący żel przeznaczony do skóry podrażnionej - ratował mnie po poparzeniach słonecznych i podrażnieniach po goleniu. Polecam.


5. i 6. Original Source, żele pod prysznic - zna chyba każda blogerka, żele raczej przeciętne, ale niektóre kuszą świetnymi zapachami. Mandarynka i bazylia uprzyjemniała prysznic, natomiast drugą przedstawioną wersję zużywałam z mniejszym entuzjazmem (zapach lasu bardziej pasuje mi do kostki wc niż żelu pod prysznic).


7. Syoss Silicone Free, odżywka do włosów - dobra odżywka na co dzień. Pielęgnowała włosy, sprawiała, że były sypkie i miękkie, jednak nie nadawała się do mocno zniszczonych.

8. Barwa naturalna, szampon lniany - dobrze oczyszcza, ale plącze włosy. Dobry do zmywania olei i do użytku jako mocniejszy szampon.


9. Blanchette B, krem antycellulitowy - największa jego zaleta to cena (około 4zł), biorąc pod uwagę stosunek ceny do jakości to krem okazał się dobry i widziałam dużo gorsze, z gorszym składem za większą cenę.

10. Bielenda, bio nawilżający krem matujący - początkowo sprawdzał się bardzo dobrze, niestety zaczął mnie zapychać.


11. Octenisept - niezawodny w pielęgnacji pępuszka u niemowląt jak i skaleczeniach, zadrapaniach itp. Obowiązkowy w domu.

12. Bi-es Miss Belle, zapach który na mnie okazał się duszny i 'babciny' jako odświeżacz do wnętrz okazał się zapachem przyjemnym i eleganckim. Każdy kto wchodził do domu pytał co tak ładnie pachnie ;)

13. Olej rycynowy - każda włosomaniaczka zna i ceni. Stosowałam głównie do masek na włosy.

Uff, to by było na tyle. Sierpniowa torba już się zbiera ;)
Ps. Znacie zużyte przeze mnie produkty?

10 komentarzy:

  1. Powiem Ci, że nie lubię projektu denko sama robić, bo bardzo nie lubię składować tych pustych opakowań. Za to oglądać u innych bardzo, więc z chęcią przeglądnęłam co zużyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładnie poszło, znam tylko os:)

    OdpowiedzUsuń
  3. znam tylko Octenisept i olej rycynowy, własnie wczoraj znowu dokupiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Szampony Barwy lubię ale tylko do oczyszczania raz na jakiś czas. Na co dzień są dla mnie za mocne.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie słyszałam o tych tabletkach:)

    OdpowiedzUsuń
  6. całkiem sporo ci się tego uzbierało

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporawe denko! :) ja większości z tych kosmetyków nie znam ale co do żeli z oryginal source zgodzę się w 100%! Średnie ale zapachy czasem mają fenomenalne;)

    OdpowiedzUsuń
  8. trochę tego zużyłaś :) fajne denko

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze :)

W wolnych chwilach czytam każdy komentarz i odwiedzam wszystkich, którzy coś tu zostawili ;)

Na pytania staram się odpowiadać pod tym samym postem, aby łatwiej było znaleźć to czego się szuka.


Pozdrawiam *

Zaglądnij:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...