Obserwatorzy

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin

niedziela, 19 stycznia 2014

O kremie do twarzy, który mi skradziono..

Opowiem Wam historię.
Już kawałek temu otrzymałam zestaw kosmetyków Decubal. Jako, że do twarzy używam raczej kremów matujących i głównie takich do cery mieszanej, kremu do twarzy Decubal używałam od czasu do czasu, gdy moja skóra zbytnio się przesuszyła i potrzebowała nawilżenia. Sprawdzał się wtedy znakomicie. Nie stosuję go więc co dziennie, ale zauważyłam duży! jego ubytek.

Ze smutkiem pomyślałam, że jest niewydajny.. do momentu aż zobaczyłam mojego zadowolonego faceta, który po goleniu! wklepywał sobie ów krem w twarz. Z lekkim niedowierzaniem spytałam: co ty robisz? A on dumny przyznał, że polubił się z moim kremem, bo fajnie nawilża :D Co ważne (a wcześniej tego nie zauważyłam) po stosowaniu tego specyfiku zniknęły mu z twarzy przesuszone plamy (z którymi nota bene wysyłałam go do dermatologa, bo nie wiedziałam co to). Jakby tego jeszcze było mało zaczął wsmarowywać sobie mojego Decubala w skalp! (proszę wyobrazić sobie wtedy moją minę). Usprawiedliwiając się tłumaczył, że nie ma po nim łupieżu ^^ więc wiecie, jak macie przesuszoną skórę głowy (nie mówię o łupieżu jako chorobie, tylko sypiącej się skórze) śmiało możecie go stosować - nic się nie dzieje :P

Takim oto sposobem krem do twarzy zmienił właściciela i to ja muszę go teraz podkradać :P


DECUBAL Face Vital Cream Krem do twarzy wypełniający rewitalizujący - cera dojrzała sucha


Nie miałam do czynienia z wieloma kremami w swoim życiu i nie spotkałam jeszcze żadnego, który w kwestii nawilżenia i poprawieniu kondycji skóry mógłby równać się z Decubalem.

Ten skandynawski specyfik już po jednorazowym użyciu potrafi doskonale nawilżyć skórę, zapewniając jej elastyczność, gładkość i barierę ochronną. 
Co ważne mimo treściwej konsystencji nie pozostawia tłustej warstwy i wchłania się szybko do lekkiego matu, dzięki czemu śmiało możemy używać go jako bazę pod makijaż. Pod podkładem zachowuje się dobrze, nie roluje się i nie waży.


Krem nie posiada substancji zapachowych (za co plus, ponieważ im mniej alergenów tym lepiej), ale wybrednym może się to nie spodobać, ponieważ pachnie on składnikami tłuszczowymi. Dla mnie jest to obojętne ponieważ zapach szybko się ulatnia i nie pozostaje na twarzy.


Używając kremu Decubal moja skóra stała się zdrowsza, a u mojego chłopaka zlikwidował on przesuszone, czerwonawe, łuszczące się partie na twarzy.

Polecam!

Dodatkowo pochwalę jeszcze opakowanie, które należy do moich ulubionych typów. Higieniczna buteleczka z pompką air less ułatwia aplikację. Nie musimy wkładać do słoiczka paluchów, aby wydobyć produkt. Odczepiając osłonkę na spodzie opakowania możemy zobaczyć ile kremu nam jeszcze zostało. Całość zawiera 50ml w cenie około 30zł. 


Znacie lub używacie kosmetyków Decubal? Który specyfik przypadł Wam do gustu? :)




 

13 komentarzy:

  1. jeszcze nie używałam produktów tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś nie przepadam za kosmetykami Decubal, szczerze mówiąc nie wiem czemu,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami tak jest, że nie lubimy czegoś bez powodu, ale czasem warto dać drugą szansę ;)

      Usuń
  3. Nie używałam jeszcze żadnego produktu tej firmy :) Faceci to już tak mają z tym podbieraniem kremów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najgorzej jak podkrada odżywkę do włosów. Nie byłoby to dziwne, gdyby miał włosy długie, a nie kilka milimetrów ;p

      Usuń
  4. Ha ha ha!
    Ehh faceci... mój mąż za to bardzo polubił peelingi :) Twierdzi, że go to odpręża.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja się cieszę, że mój mi nie podkrada :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzie można kupić ten krem i ile kosztuje? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosztuje około 30zł i oprócz internetu można go kupić jeszcze w aptekach np sieci Dbam o Zdrowie (jeśli nie mają stacjonarnie można zamówić przez internet właśnie do jednej z okolicznych aptek) ;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze :)

W wolnych chwilach czytam każdy komentarz i odwiedzam wszystkich, którzy coś tu zostawili ;)

Na pytania staram się odpowiadać pod tym samym postem, aby łatwiej było znaleźć to czego się szuka.


Pozdrawiam *

Zaglądnij:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...