Obserwatorzy

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin

niedziela, 9 września 2012

Mój sposób na Dermacol

Cześć.
Znacie Filmstudio Barrandov, Dermacol, Make Up Cover (Ekstremalnie kryjący podkład do twarzy)>
Dzisiaj chciałam wam co nieco o nim przybliżyć i powiedzieć 'z czym ja go jem' ;)
Od razu powiem, że mam wersję koloru 215 i 'starą' tubkę 216.
Góra - nowa wersja, dół stara.

Od producenta:                                                                                                                                        
Nowy Dermacol to:
- zwiększona pojemność do 30g,
- zmiana barw nasycenia odcieni, ułatwiająca dopasowanie koloru do własnej karnacji,
- wprowadzenie filtra SPF 30, którego zadaniem jest chronić skórę przed szkodliwymi czynnikami promieni UV,
- jest jeszcze trwalszy, wodoodporny, a jego konsystencja jest lżejsza, dzięki czemu pory skóry nie są zatkane i skóra może swobodnie oddychać.
Wystarczy bardzo niewielka ilość podkładu aby zakryć wszystkie niedoskonałości Twojej cery. Zawiera składniki, dzięki którym chroni przed działaniem wilgoci i wody morskiej - jest bardzo trwały i wydajny. Jest odpowiedni pod makijaż zarówno dzienny, jak i wieczorowy.
Doskonale sprawdza się przy:
- cerze naczynkowej, gdy policzki są różowe od popękanych naczynek,
- przebarwieniach skóry,
- cerze trądzikowej,
- cerze ze skłonnościami do alergii,
- cerze z piegami.
Dermacol został opracowany na bazie niezwykłej formuły umożliwiającej połączenie korektora z fluidem. Umożliwia to kamuflaż wielu zmian skórnych.
Podkład utrzymuje się na twarzy przez cały dzień bez konieczności dokonywania poprawek.
Zalecany dla każdego rodzaju skóry, także bardzo wrażliwej. Produkt jest hypoalergiczny, a więc nie podrażnia nawet bardzo delikatnej i wrażliwej skóry.

Skład: /kolor 210/: Cl 77891, Parrafinum Liquidum, Paraffin, Cera Microcristallina, Petrolatum, Alumina, Glyceryl Stearate, Silica Silytate, Parfum, +/- Cl 77492, Cl77421, Cl77499 (17.02.2010).

Moja opinia:
Minusy:
-opakowanie (aluminiowa tuba, która pęka a lakier z niej odpryskuje co jest bardzo nieestetyczne, a to że tubka pęka sprawia, że cover brudzi wszystko),
-nieumiejętnie nałożony tworzy maskę,
-w niektórych miastach dostępność,
-ciężko go zmyć co jest jednocześnie plusem,
-nie matuje, trzeba pudrować

Plusy:
-na prawdę ekstremalne krycie,
-utrzymuje się na twarzy od rana do wieczora, a nawet dłużej :)
-niska cena 16-22zł,
-wydajny!!!!!
-bezzapachowy
-filtr
-można nim wyczarować zarówno make up dzienny jak i wieczorowy,
-nie zapycha
-nie uczula
-można go używać jako korektor

Dermacol to mój ulubieniec. Na co dzień używam go jako korektor pod oczy. Idealnie zakrywa sińce! Wiadomo worków nie wypełni, ale nie widać podkrążonych oczu.
Tu macie porównanie, przed i po. Mam nadzieję, że widać. Nałożona minimalna ilość


Kiedyś używałam go namiętnie na całą twarz, bo chciałam zakrywać moje piegi, później jak już się do nich przyzwyczaiłam zaczęłam używać go tylko na jakieś większe wyjścia, gdzie chciałam wyglądać idealnie.
Podkład nie nadaję się raczej do nakładania go samodzielnie, chyba że do jakiś zdjęć, ponieważ jest gęsty i widać go wtedy na twarzy. Ja mieszam go z Super Stay 24h od Maybelline i jestem zadowolona. Ważne jest żeby podkład był jaśniejszy od coveru bo wtedy po wymieszaniu wygląda to naturalniej. Wszystko nakładam paluchami więc najpierw robię 'kropki' SuperStayem na twarzy a potem dosłownie dotykam dermacolu (gdy chcę uzyskać kryjący, ale naturalny efekt) i rozcieram na twarzy. Następnie pudruję i cieszę się piękną skórą :P

Kiedyś zdarzyła mi się wpadka i wysypało mi całą twarz, myślę sobie to pewnie przed dermacol, przecież taki ciężki jest i odstawiłam go na jakiś czas. Jak sobie o nim przypomniałam zaryzykowałam i... nic. Używam go nadal i zwiększonej liczby 'kolegów' nie zauważyłam, więc wtedy pewnie zapchało mnie co innego.

Polecam go wszystkim, którzy potrzebują zakryć piegi, przebarwienia, blizny itp. To na prawdę dobry studyjny kosmetyk za niską cenę tylko trzeba nauczyć się go używać.
Mimo starań na każdym zdjęciu wyglądam jakbym się świeciła :P Słabe zakrycie piegów celowe. Na żywo efekt dużo lepszy musicie mi wierzyć na słowo :)

Nierozsmarowana warstwa
A tutaj krok po kroku:
Puder i róż
Rozsmarowany dermacol z fluidem

Cienie Bell, kreska Avon

Tusz 2000calorie

13 komentarzy:

  1. efekt końcowy jest powalający ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dermacolu nie używałam, ale widzę, że świetnie sobie radzi ;)
    PS U mnie konkurs, jeśli masz ochotę, zapraszam ;)
    http://optymistyczne-dni.blogspot.com/2012/09/konkurs-u-optymistycznej.html

    OdpowiedzUsuń
  3. ślicznie kryją :)) Mnie akurat się kończy moja soraya to się skuszę :D

    http://linde-lo.blogspot.com/ - moda w moim stylu :)
    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  4. myslalam o nim, ale wole naturalny look zamiast mega krycia :)
    I.

    OdpowiedzUsuń
  5. super;)!!
    obserwujemy?

    zapraszam na mojego bloga z biżuterią wykonywaną przeze mnie ;) http://bizuteria-pepito.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo fajny i przydatny blog:)

    velvetbambi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać, że krycie naprawdę jest świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ciekawy post i super że są dodane zdjęcia gdzie można zobaczyć efekt:)

    obserwuje i zapraszam do siebie:)
    http://efffastyl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny blog.Od dziś obiecuję zaglądać częściej. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja tez swego czasu uzywałam dermacolu do tuszowania sińców pod oczami i byłam zadowolona. Zapraszam do mnie blogi.szafa.pl/margerita28

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze :)

W wolnych chwilach czytam każdy komentarz i odwiedzam wszystkich, którzy coś tu zostawili ;)

Na pytania staram się odpowiadać pod tym samym postem, aby łatwiej było znaleźć to czego się szuka.


Pozdrawiam *

Zaglądnij:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...